<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Olbrzym z drutu - Webdesign, grafika, freelance z miasta Wrocław &#187; Freelance</title>
	<atom:link href="http://www.blog.adammucha.com/category/freelance/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.adammucha.com</link>
	<description>Świat dookoła okiem wrocławskiego freelancera</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Jan 2012 19:47:26 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak zostać grafikiem (moja historia) ?</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-dobrym-grafikiem-freelancerem/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-dobrym-grafikiem-freelancerem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Dec 2010 16:23:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesign]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[

Ten wpis to opis mojej ścieżki od 0 do punktu w którym jestem teraz (powiedzmy że freelancer nie narzekający na brak zleceń).
Brzmi jak banał ale dosyć często młodsi ode mnie adepci grafiki pytają mnie jaką przebyłem ścieżkę, jak zaczynałem, jak zacząć żeby po pewnym czasie znaleźć się w punkcie w którym jestem obecnie &#8211; lub [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="alignleft size-full wp-image-390" style="border: 0pt none;" title="strona-www-tygodnia" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2010/12/strona-www-tygodnia.jpg" alt="strona-www-tygodnia" width="516" height="268" />Ten wpis to opis mojej ścieżki od 0 do punktu w którym jestem teraz (powiedzmy że freelancer nie narzekający na brak zleceń).</p>
<p>Brzmi jak banał ale dosyć często młodsi ode mnie adepci grafiki pytają mnie jaką przebyłem ścieżkę, jak zaczynałem, jak zacząć żeby po pewnym czasie znaleźć się w punkcie w którym jestem obecnie &#8211; lub czego wszystkim życzę &#8211; dużo wyżej. Zatem będzie o tym co jak zdobywałem wiedzę i co ja bym zrobił gdybym poznał siebie z teraz w przeszłości zabawił się w wujka dobra rada.</p>
<p><span id="more-379"></span></p>
<h2>Prehistoria (1998-2002)</h2>
<p>Zaczęło się w ogólniaku, kiedy to na Pc-tach królował Fallout pierwszy, sam komp służył mi głównie do gier, a za 1h korzystania z internetu płaciło się jakies 6 zł. A zaczęło się od lekcji informatyki i samodzielnie stworzonej w 1 dzień pierwszej w życiu strony internetowej. I to w zasadzie projektowanie stron internetowych stało się siłą napędową zdobywanej przeze mnie wiedzy.</p>
<p>Zacząłem od podstaw podstaw czyli prostego html&#8217;a którego poznawałem sam nie wiem skąd, natomiast jego składnia jest na tyle nieskomplikowana, że każde źródło dobre co wszystkim polecam, bez tego jak bez ręki.</p>
<p>Również na potrzeby stron www poznałem flasha i zaprojektowałem pierwszą w życiu animowaną stronę, która miała być rodzajem strony &#8220;o  mnie&#8221;, byłem z niej tak dumny że narody klękajcie, mimo że tarła chrzan jak reprezentacja co najmniej. Sama nauka początkowo szła mi topornie, ale już zrobiłem animację kwadrata zmieniającego się w koło&#8230; fiu fiu paanie jaki ja byłem gość <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Nauka zaczęła przebiegać sprawniej od kiedy nabyłem książkę Flash 5 od Podstaw i od tamtego czasu jest to ulubiony przeze mnie sposób pozyskiwania kompleksowej wiedzy, do helpów onlinowych zaglądam jak już poznam dane środowisko. Sam flash natomiast jest dla mnie do dziś narzędziem niezbędnym, dzięki któremu stać mnie na pewną wolność tworzenia, choć ostatnio ze względu na webusability flasha w stronach www staram się mocno ograniczać.</p>
<p>Tak powstawały jakieś tam pierdołowate projekty, do których mam spory sentyment, ale i dystans. Wtedy pracowałem tylko i wyłącznie dla siebie, a nie w celach zarobkowych &#8211; zresztą ani rynek nie był taki szeroki, znajomości żadne, co generalnie korespondowało z moimi umiejętnościami.</p>
<h2>Rokokoko (2002-2006)</h2>
<p>Kierunek moich studiów raczej się z projektowaniem nie łączył, a na ich początku w dalszym ciągu robiłem jakieś nazwijmy to na wyrost animowane projekty na swoje własne potrzeby. W pewnym momencie ogarnąłem się i stwierdziłem, że aby to miało ręce i nogi muszę poznać Photoshopa, bo bez niego ani rusz. Wielkiego zapału do tego nie miałem, ale tak zacząłem sobie powoli jechać z netu tutorial po tutorialu i mnie wciągnęło. Efekty prowadzenia za rączkę przez autorów tutków były dosyć szybkie i pozwoliły mi na poznanie Photoshopa, w którym spędzam obecnie jakieś 60% czasu przeznaczonego na tworzenie projektu. Jest on oczywiście narzędziem niezbędnym &#8211; nie wierzę w żadne Corele, Gimpy czy inne wynalazki &#8211; PS jest po prostu dla mnie. Swoją wiedzę uzupełniałem prasą branżową oraz książkami.</p>
<p>Będąc na studiach poznałem również PHP i MySql&#8217;a. Uczyłem się głównie z pozycji książkowej typu Biblia PHP I MySql. Pozwoliło mi to na pewnym etapie na tworzenie kompletnych projektów lub możliwość zastąpienia kogoś na dowolnym etapie projektu. A no tak, to za czasów studenckich zaczęły się pierwsze płatne zlecenia &#8211; żadne kokosy &#8211; ale raczej pierwiosnki informacji że na tym coś można zarobić.</p>
<p>Do tego wszystkiego doszła znajomość CSS&#8217;a, C++ czy już później praktycznie wszystkich programów z pakietu Adobe.</p>
<p><em>Tutaj przychodzi wujek dobra rada i mówi: jak już was jara grafika to nie marnujcie X lat życia na naukę innych pierdół na studiach, szkoda czasu &#8211; w obecnej sytuacji na rynku pracy już lepiej podjąć się jakiejś pracy zawodowej a rozwijać sie poprzez nieustanną praktykę czy poprzez np. kursy czy warsztaty. Jak już nie chcesz iść np. na ASP to zawsze możesz wybrać jakiś bardziej życiowy kierunek, który tak czy siak ci się nie zmarnuje ( np. języki ).  Zresztą teraz wybór kierunków związanych z projektowaniem jest dalece szerzy niz w 2002 r. za tzw. moich czasów a i inne kraje jakby dużo bliżej. Jeśli chodzi o mnie &#8211; ja wpakowałem się w automatykę i robotykę i powiem tak&#8230; robota to ja prędko nie zbuduję, całki, różniczki i dynamika układów też mi się specjalnie w życiu nie przydaje.</em></p>
<h2>Praca zawodowa (2002-2006)</h2>
<p>Ani na studiach ani już w późniejszym okresie nigdy nie pracowałem na etacie w agencji. Początkowo powiedzmy sobie szczerze byłem za cienki, a później kiedy to już praca jako projektant zaczęła mi przynosić zyski odbyłem kilka rozmów z wrocławskimi agencjami, ale wtedy to już ja sam nie zdecydowałem się na pracę w nich jako że warunki finansowe były dla mnie niezadowalające. Nie zmienia to faktu że uważam że praca w agencji może przynieść wiele korzyści w postaci doświadczenia w pracy nad większymi, kompleksowymi projektami dla bardziej znanych klientów, wymiany poglądów, podglądania pracy lepszych od siebie. Doświadczenia, które w moim przypadku przyszło dopiero później. Z drugiej strony pracując w agencji na pewno nie zrobisz tylu kontaktów wśród klientów, po 8h pracy i 1h dojazdu z wielką werwą do dodatkowej pracy też pewnie nie siądziesz, no i nie zdobędziesz doświadczenia w postaci tego wszystkiego co samą pracą przy projektowaniu nie jest, ale się z nią wiąże ( negocjacje, przygotowanie oferty, rozmowy etc ). Więcej na ten temat możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów.</p>
<h2>Ciągłe doszkalanie i źródła wiedzy (2002-2011)</h2>
<p>Od momentu kiedy zacząłem traktować projektowanie poważnie &#8211; najpierw jako hobby &#8211; później jako zawód &#8211; trwa proces nieustannego doszkalania się a w zasadzie nauki bo w tym temacie nauka się nigdy nie kończy. Dzięki temu uzbierałem już całą biblioteczkę ciekawych pozycji książkowych wzbogacających mnie jako twórcę. W książkach można znaleźć naprawdę ciekawe informacje czy przykłady projektów, na próżno szukać tak kompleksowych informacji w necie.<br />
Dodatkowo dobrym źródłem wiedzy są oczywiście blogi czy serwisy tematyczne. Również prasa może dać garść ciekawych informacji że wymienię Computer Arts, .PSD czy 2 +3D. Choć przyznam że dosyć często drażnią mnie artykuły przypominające mi bardziej poradniki z Cosmopolitan niż rzeczowe poradniki branżowe.</p>
<h2>Ile technologii/programów powinienem poznać aby być dobrym projektantem ?</h2>
<p>Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Dobry projektant na etacie może znać tylko 1 i być w nim cholernie dobry. Projektant freelancer raczej z czasem będzie potrzebował poznać więcej. Dla mnie absolutne minimum to PS, Html z CSS, Flash, Illustrator. Natomiast im szerszą wiedzę zdobędziesz tym bardziej będziesz elastyczny i więcej zleceń będziesz mógł złapać, z drugiej strony prawdopodobnie będziesz dużo gorszy w tych technologiach, których nie zgłębiłeś poznając kolejne, dlatego wybór należy do Ciebie tylko i wyłącznie. Kieruj się swoim talentem, przyjemnością tworzenia lub potencjałem do zarabiania kasy &#8211; z czasem sam ocenisz co jest dla Ciebie lepsze. Ja do dziś nie poznałem i już pewnie nie poznam Javy, Js&#8217;a, AJAX&#8217;a ale już teraz nie jest mi potrzebne, mogę komuś zlecić podwykonanie takowych komponentów.</p>
<p><em>Jednym z olbrzymich plusów poznania jak największej ilości programów czy technologii jest oprócz wspomnianej możliwości pracy nad dowolnym elementem projektu również to że później gdy już sam zlecasz komuś pewne prace,  możesz wycenić czasochłonność pracy podwykonawcy bazując na własnym doświadczeniu. Bezcenne.</em></p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Nie ma jednej dobrej ścieżki. Jest wiele dróg  a każda pewnie równie dobra o ile prowadzi do celu. W moim wypadku odbyło się to głównie poprzez samodoskonalenie i przeznaczenie masy czasu na praktykę, czytanie i oglądanie. Do tego przydało mi się trochę uporu, ambicji i talentu. Generalnie nie nastawiajcie się na łatwą drogę, ale powiem że warto i życzę wam ( tu do młodzieży ) abyście kiedyś zaszli jak najwyżej.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=379&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-dobrym-grafikiem-freelancerem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak przygotować ofertę dla (potencjalnego) klienta ?</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Oct 2010 16:32:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[


Ostatnio zetknąłem się potrzebą zmontowania ekipy do stworzenia większej ilości projektów. Umieściłem ogłoszenie na kilku serwisach czekając na odpowiedź. Ta oczywiście nadeszła w totalnie masowej ilości. Wśród zalewu wszelkiego rodzaju odpowiedzi praktycznie żadna nie przykuła mojej uwagi, natomiast ponad połowa raczej irytowała swoją formą lub brakiem trzymania się jakichkolwiek reguł. I o tym będzie ten [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><a rel="attachment wp-att-365" href="http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/attachment/wer-2/"><img class="alignleft size-full wp-image-365" style="border: 0pt none;" title="wer" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2010/10/wer2.jpg" alt="wer" width="516" height="268" /></a></p>
<p>Ostatnio zetknąłem się potrzebą zmontowania ekipy do stworzenia większej ilości projektów. Umieściłem ogłoszenie na kilku serwisach czekając na odpowiedź. Ta oczywiście nadeszła w totalnie masowej ilości. Wśród zalewu wszelkiego rodzaju odpowiedzi praktycznie żadna nie przykuła mojej uwagi, natomiast ponad połowa raczej irytowała swoją formą lub brakiem trzymania się jakichkolwiek reguł. I o tym będzie ten artykuł &#8211; nie o treści &#8211; ale o formie i moim spojrzeniu na temat przygotowania swojej oferty w odpowiedzi na ogłoszenie.<br />
<strong><span id="more-359"></span>Trzymaj się wymagań</strong><br />
Czytaj dokładnie ogłoszenie i trzymaj się wytycznych w nim zawartych. Jeżeli ktoś wymaga twojego portfolio to nie katuj go i jego skrzynki listami motywacyjnymi czy CV bo jest to zbędne. Twoje portfolio to TY więc tytuły, odznaczenia, medale przekonania itp są tutaj zbędne. Odwrotnie &#8211; jeżeli ktoś chce tylko CV to zawrzyj w nim link do portfolio ale nie wrzucaj na siłę swoich prac gdy ktoś tego nie oczekuje.</p>
<p><strong>Miej umiar</strong><br />
Przy pokazywaniu prac, nie staraj się pokazać wszystkiego, ale pokaż to co twoim zdaniem najbardziej odpowiada typowi i tematowi ogłoszenia. Gdy ktoś potrzebuje grafika do strony WWW to w przypadku masowej ilości wiadomości nie zainteresują go twoje animacje.<br />
Ponadto jeżeli masz 30 spełniających wg Ciebie wymagania dzieł to też nie pokazuj wszystkiego. Wybierz i załącz najlepsze, zostawiając resztę do pokazania na wyraźne życzenie klienta ( oczywiście informacje o tym że masz więcej prac zawrzyj w wiadomości do zleceniodawcy ).</p>
<p><strong>Daj się zapamiętać</strong><br />
W natłoku ludzi, którzy szukają zleceń nieodzwone jest wyróżnienie się spośród innych. Na 350 odpowiedzi, które otrzymałem jedna, dosłownie jedna osoba wyróżniała się z tłumu. Zrobiła to bardzo tanim kosztem &#8211; pisząc pokracznego maila, po którym można było uznać ją za lekkiego świra&#8230; i super &#8211; bo właśnie takich zakręconych ludzi wskazywało pośrednio samo ogłoszenie! W naszym zawodzie szuka się ludzi kreatywnych więc śmiało można nie spinać się jak agrafka, zachowując oczywiście umiar zwłaszcza w kontaktach z korporacjami <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> !<br />
Innym sposobem &#8211; nieco droższym czasowo &#8211; może być stworzenie jakiegoś szkicu, flowcharta czy innej namiastki / wstępu do projektu, które sprawi że dasz się poznać jako osoba która może dać od siebie trochę więcej niż inni.<br />
Możesz załączyć również ofertę w formie PDF, jakoś oprawioną graficznie &#8211; generalnie jak zależy ci na jakimś zleceniu postaraj się bardziej niż inni.</p>
<p><strong>Forma maila</strong><br />
Rozczulają mnie maile z cyklu ani cześć ani sp*&amp;@#@ w których jedyną treścią jest link. Obowiązują jakieś zasady. Wypadałoby się przywitać, przedstawić i pożegnać. To co dodatkowo napiszesz zależy już od konkretnego zlecenia, ale jeżeli liczysz że samym linkiem do portfolia zdobędziesz zlecenie to albo musisz mieć cholernie mocne portfolio albo cholernie mocno jesteś w błędzie.</p>
<p><strong>Forma portfolio</strong><br />
Rekordzista przesłał mi portfolio w rarze które miało 100 mb &#8211; do ściągnięcia z któregoś z serwisów typu Rapidshare. Hello!:) Zupełnie niepotrzebnie! Jak się ma do obejrzenia 300 portfolio to raczej nie czeka się aż komuś się ściągnie 100megabajtowy klocek.<br />
Wszelkie portfolio zapisane w PDF, które zawierają dużo projektów a ze względu na ograniczenia wagowe mają zjechaną jakość też nie są mile widziane. Jak już musisz wysyłać portfolio w PDF zadbaj by dzieł było mniej, były wyselekcjonowane i były lepszej jakości. Odbiór projektów dobrej jakości jest zupełnie inny niż tych zjechanych.<br />
Co do samego portfolio najlepszym jego rodzajem jest oczywiście strona internetowa ( najlepiej nie flashowa o ile nie jesteś Flash developerem ), ale to też temat na osobnego posta.</p>
<p>To moje spojrzenie na temat formy pisania odpowiedzi na ogłoszenia. Trzymajcie się ich i powodzenia w zdobywaniu klientów.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=359&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przekręt po polsku, czyli jak oszukać freelancera</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/design/przekret-po-polsku-czyli-jak-oszukac-freelancera/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/design/przekret-po-polsku-czyli-jak-oszukac-freelancera/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Jan 2010 21:01:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>
		<category><![CDATA[Zarobki]]></category>
		<category><![CDATA[Zarobki grafika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=322</guid>
		<description><![CDATA[


Ten tekst dedykuję wszystkim braciom i siostrom freelancerom &#8211; projektantom, programistom, ale chyba jednak w szczególności grafikom.
Otóż na początku mojej drogi zleceń szukałem w wielu miejscach w internecie, dzięki czemu poznałem wszelkiej maści ludzi, również takich, którzy tylko szukają okazji na to by w bezkarny sposób wykorzystać Ciebie i Twoją pracę &#8211; oczywiście wykorzystać za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2010/01/wuj-przekret.jpg" alt="oszukac-freelancera" title="oszukac-freelancera" width="516" height="268" class="alignleft size-full wp-image-323" /><br />
Ten tekst dedykuję wszystkim braciom i siostrom freelancerom &#8211; projektantom, programistom, ale chyba jednak w szczególności grafikom.<br />
Otóż na początku mojej drogi zleceń szukałem w wielu miejscach w internecie, dzięki czemu poznałem wszelkiej maści ludzi, również takich, którzy tylko szukają okazji na to by w bezkarny sposób wykorzystać Ciebie i Twoją pracę &#8211; oczywiście wykorzystać za darmo. I wierzcie mi &#8211; jest ich pełno!<br />
<span id="more-322"></span><br />
<strong>Zatem jak wygląda wypięty freelancer czekający na cocka ?</strong></p>
<p>Zasada jest bardzo prosta i z tego co widzę od lat pozostaje niezmienna, ba! być może nawet teraz wskutek wzrostu liczby ludzi parających się grafiką jeszcze skuteczniejsza. Otóż &#8220;zlecający&#8221; umieszcza ogłoszenie na serwisie WWW, oczywiście poszukując zleceń znajdujesz je i już ślesz do niego swoją Ofertę. Następnie proponowana jest ci współpraca. Zasady jej są takie :<br />
a) najczęściej słyszysz : &#8220;cieszę/my się ze współpracy&#8221; ( i wiszące nad freelancerem jak topór : prześlij nam projekt i zobaczymy czy się spodoba ), nie poparte żadną umową czy zaliczką,<br />
b) rzadziej: &#8220;prześlij nam projekt i zobaczymy czy się spodoba&#8221;</p>
<p>Zatem podjarany perspektywą pracy/ budowy portfolio/ zarobku w pocie czoła tworzysz coś, wysyłasz i &#8230; no właśnie. Albo następuję urwanie kontaktu, albo zaczynają się wykręty z cyklu &#8220;klientowi/mi się to nie spodobało&#8221; / &#8220;nie nadajemy na tych samych falach&#8221; / &#8220;bla bla bla&#8221;, co w finale prowadzi do zerwania współpracy.<br />
Tymczasem zlecający jest bardzo zadowolony, bo często gęsto taką samą współpracę jak z Tobą prowadzi jednocznieśnie z kilkoma/kilkunastoma innymi freelancerami, a następnie wybiera sobie pracę jednego z nich. No hej! Facet dostaje kilkanaście projektów ZA DARMO, a przedstawia je swojemu klientowi tak jakby był mega profesjonalną agencją, która może przedstawić conajmniej kilka trafionych koncepcji &#8211; stawki pewnie też ma profesjonalne. Następnie za bezcen ( bo przecież zaniżyłeś swoje ceny, ze względu na konkurencję &#8211; nie wiesz tylko, że cena ma w tym wypadku drugorzędne znaczenie ) wybiera jedną osobę, z którą kontynuuje współpracę.<br />
Całość sprawa, że w rzeczywistości masz bardzo małe szanse na złapanie takiego zlecenia, bo choć o tym nie wiesz, bierzesz udział w konkursie.</p>
<p><strong>Jak tego uniknąć ?</strong></p>
<p>1. Samo ogłoszenie może mieć znamiona przekrętu. Zwracaj uwagę czy podawana jest kwota. Czy zlecający zostawia inne namiary na siebie poza adresem email ? Oczywiśćie w samym ogłoszeniu nie musi być numeru telefonu czy strony WWW, ale jeżeli jedyna drogą kontaktu jest e-mail ( na jakimś darmowym serwerze typu : gmail czy onet ) lub gadu to nie świadczy to dobrze o zlecającym. Krycie swoich danych przez zlecającego powinno zapalić w Twojej głowie światełko ostrzegawcze<br />
2. Zawsze pytaj o umowę/zaliczkę. Kategoryczna odmowa sugeruje raczej szukanie frajera.<br />
3. Szukanie kogoś do długiej współpracy&#8230; jak to słyszę to paw dekoruje klawiaturę. Tekst jest tak ograny, że aż dziwne, że dalej działa. Jeżeli mówi ci się, że teraz zapłaci ci się mało lub w ogóle, ale jest możliwość długofalowej współpracy, to Ty mówisz &#8220;Pomidor&#8221;<br />
4. Nawet jeżeli klientowi nie spodoba się to co zrobiłeś, to poiwnieneś móc otrzymać drugą szansę &#8211; w końcu nie wszystkie Twoje projekty będą tymi przypadającymi do gustu.</p>
<p><strong>Czy odrzucać wszystkie oferty, w których następuję taki czy inny konkurs ?</strong></p>
<p>Nie do końca. Jeżeli klient jest poważny, a stawka zadowalająca to oczywiście nie raz i nie dwa trzeba podjąć rękawicę, bo to może się opłacić zaówno w sferze budowy portfolio jak i możliwości dalszej współpracy. Jednak należy się wystrzegać wszelkich podejrzanych ogłoszeń, bo szansa współpracy a w finale zysku w jakimkolwiek wymiarze jest znikoma.<br />
Pamiętajcie również, że wielu zleceniodawców, zwyczajnie boi się współpracy z nowym freelancerem, często mając nieprzyjemne wspomnienia z przeszłości. Warto przekonywać ich o tym, że to ty jesteś TYM człowiekiem którego szukają. Nie mają oni nic wspólnego z piraniami tutaj opisywanymi i zależy im tak samo jak i Tobie na współpracy, tylko że mimowlnie starają się zabezpieczyć swoje interesy ( w końcu inwestują swój czas i pieniądze ), ale z tego typu zleceniodawcami można z pewnością dojść do porozumienia.</p>
<p>Z chęcia poczytam w komentarzach o tym jakie wy mieliście tego typu &#8220;przejścia&#8221; i doświadczenia.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=322&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/design/przekret-po-polsku-czyli-jak-oszukac-freelancera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lipdub &#8211; czyli co freelancer robił w środę :P</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/freelance-offline/lipdub-czyli-co-freelancer-robil-w-srode-p/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/freelance-offline/lipdub-czyli-co-freelancer-robil-w-srode-p/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2010 10:58:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance offline]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=310</guid>
		<description><![CDATA[


Ostatnio na szersze wody wypłynęły klipy typu Lipdub, czyli &#8220;alternatywne&#8221; teledyski do piosenek, pokazujące ludzi poruszających ustami do słów danej piosenki. Zatem jako, że środowy poranek jawi się pasjonująco postanowiłem trochę poszperać w sieci i&#8230;

&#8230;fontanny pomysłów, scenek z których każda to mini dzieło obrazujące to o czym akurat w piosence, wszystko bez cięć i montażu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rP27lsIEKcE&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/rP27lsIEKcE&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p>Ostatnio na szersze wody wypłynęły klipy typu Lipdub, czyli &#8220;alternatywne&#8221; teledyski do piosenek, pokazujące ludzi poruszających ustami do słów danej piosenki. Zatem jako, że środowy poranek jawi się pasjonująco postanowiłem trochę poszperać w sieci i&#8230;<br />
<span id="more-310"></span><br />
&#8230;fontanny pomysłów, scenek z których każda to mini dzieło obrazujące to o czym akurat w piosence, wszystko bez cięć i montażu, młodość, radość i szaleństwo!</p>
<p>Jak oni to robią, żeby się nie pomylić! Nie wiem, ale podziwiam i doceniam. No to tutaj moje 4 ulubione:</p>
<p>1. Lipdub I gotta Feeling</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-zcOFN_VBVo&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/-zcOFN_VBVo&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p>2. Lipdub Pretty Fly</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w5cJDBGR-14&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/w5cJDBGR-14&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p>3. Nasze podwórko -- Lipdub UAM w Poznaniu<br />
(Politechnika Wrocławska może zamiast rozpiżdzać miasto w tym roku z okazji Juewnaliów powinna jakoś bardziej twórczo spożytkować swoje pokłady energii )</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rP27lsIEKcE&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/rP27lsIEKcE&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p>4. Lipdub Pretty Fly</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Mw6I51UE1W8&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/Mw6I51UE1W8&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=310&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/freelance-offline/lipdub-czyli-co-freelancer-robil-w-srode-p/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zarobki grafika, designera, freelancera w 2009 roku.</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/zarobki-grafika-designera-freelancera-w-2009-roku/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/zarobki-grafika-designera-freelancera-w-2009-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 16:39:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>
		<category><![CDATA[Zarobki]]></category>
		<category><![CDATA[Grafika]]></category>
		<category><![CDATA[Zarobki grafika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adammucha.com/wordpress/?p=205</guid>
		<description><![CDATA[

Rok 2009 był rokiem ciężkim pod kątem globalnej sytuacji ekonomicznej i choćby mnie i papież zapewniał że kryzys tą polską wyspę pełną pomarańczy i miodu ominął to z pewnością tak nie jest, co nie zmienia faktu, że z relacji moich znajomych jasno wynika, że w Polsce nie jest tak źle jakby chciały to nam przekazać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="alignleft size-full wp-image-206" title="Zarobki grafika, freelancera, designera" src="http://www.adammucha.com/wordpress/wp-content/uploads/2010/01/money.jpg" alt="Zarobki grafika, freelancera, designera" width="516" height="268" />Rok 2009 był rokiem ciężkim pod kątem globalnej sytuacji ekonomicznej i choćby mnie i papież zapewniał że kryzys tą polską wyspę pełną pomarańczy i miodu ominął to z pewnością tak nie jest, co nie zmienia faktu, że z relacji moich znajomych jasno wynika, że w Polsce nie jest tak źle jakby chciały to nam przekazać media.<br />
Niniejszy tekst traktuje o pensjach grafików i webdesigner&#8217;ów pracujących zarówno na etacie jak i niezależnie jako freelancer.<br />
<span id="more-205"></span><br />
Sądzę że zarobki czy praca jako taka mocno zależą od działki którą wykonujemy i punktu kariery zawodowej, w którym aktualnie się znajdujemy. Patrząc na znajomych grafików, designerów, pracowników sektora IT ciężko powiedzieć by ubiegły rok był dla nich niekorzystny, w zasadzie to wręcz przeciwnie. I to bez różnicowania na freelancerów, pracowników na etacie czy właścicieli firm.<br />
Zapewne w jakimś stopniu wynika to z tego, że są to ludzie młodzi, którzy jeszcze nie osiągnęli swojego topu płacowego, zatem  przyrost doświadczenia kompensuje nam gorszą koniunkturę. A ta szeroko komentowana zła koniunktura nie jest do końca taka zła jakby nam chciano przedstawić. Zatem jaki był ten pod kątem zarobków rok 2009 ?</p>
<p>Bazując na dorocznym rankingu płac tworzonym przez Coroflot rok 2009 był lepszy przede wszystkim dla designerów webowych ( webdesignerów, grafików ) oraz  projektantów mody, największy natomiast spadek zanotowali królowie łanucacha designerskiego czyli wszelkiej maści managerzy zarządzający projektami designerskimi.</p>
<p><strong>Zarobki webdesignera na etacie (świat)</strong></p>
<p>W Europie Zachodniej średnie zarobki wedesigner&#8217;ów na etacie kształtowały się na poziomie 40 tys. dolarów.</p>
<p>W USA i Kanadzie średnie zarobki kształtowały się na pozimie 45 tys. dolarów, co licząc obniżenie kosztów życia w tych krajach stanowi relatywnie lepszy wynik niż w roku ubiegłym.</p>
<p><strong>Zarobki grafika na etacie (świat)</strong></p>
<p>W USA i Kanadzie średnie zerobki grafika na etacie wynoszą 40 tys. dolarów.<br />
W Europie zachodniej są one niższe i wynoszą ok. 37 tys. $</p>
<p><strong>Zarobki grafika freelancera (świat)</strong></p>
<p>W USA i Kanadzie grafik freelancer może liczyć na zarobki rzędu 40 tys dolarów, gdzie w Europie zachodniej ta specjalizacja nie cieszy się takim powodzeniem i pozwala uzyskać przychody rzędu 30 tys dolarów.</p>
<p><strong>Zarobki webdesignera freelancera (świat)</strong></p>
<p>W europie zachodniej średnie zarobki webdesigner&#8217;ów pracujących niezależnie kształtowały się na poziomie 40-45 tys. dolarów.<br />
W USA i Kanadzie te zarobki oscylowały w okolicy 45 tys. dolarów.</p>
<p><strong>Zarobki grafika, webdesignera w Polsce</strong></p>
<p>Zatem jak zarobki grafików/ webdesignerów wyglądały w Polsce w 2009 roku ? Dane Coroflet na ten temat nie mówią zbyt wiele. Zaledwie 8 designerów wzięło udział w ankiecie. Średnia pensja 13 tys dolarów. Mało ? Tak. CZy te dane są aby dokładne ? Pewnie nie do końca. Czy zatem jest dobrze ? Nie, nie jest dobrze. Jesteśmy zdecydowanie poza średnią Zachodniej Europy, Ameryki Północnej czy Azji.  Na szczęście pensje rosną, nie w jakimś zawrotnym tempie, ale jednak.</p>
<p>Portal pracuj.pl przedstawia średnie zarobki grafika na poziomie 3227 zł. Co mniej więcej pokrywa się z Coroflet&#8217;em. Oczywiście wszystko zależy od klientów, kontaktów, doświadczenia i umiejętności,ale jednak i tak ta średnia nie przedstawia się imponująco.<br />
Subiektywnie patrząc takie zarobki są prawdopodobne dla grafików z małym doświadczeniem. Ktoś z kilkuletnim doświadczeniem może liczyć na dużo więcej. Co nie zmienia faktu że tak przedstawiają się wartości średnie,  być może lekko przekłamane w dół.</p>
<p>Podkreślam, że są to wartości średnie, na stanowisku grafika zarobić można i 5 i 10 i pewnie 30 tys ZŁ miesięcznie &#8211; sky is the limit.</p>
<p><strong>Wschodzące gwiazdy</strong></p>
<p>Zdecydowanie Chiny. Przy zarobkach (bez podziału na specjalizacje designerów czy zajmowane stanowisko) na poziomie 37tys $ oraz niskich kosztach życia ten kraj jest krajem na który trzeba mieć baczenie i który w najbliższym czasie może wejść czołowej trójki najlepszych dla designer&#8217;ów krajów.<br />
Radzę też zwrócić uwagę na Indie oraz Brazylię &#8211; te zdecydowanie bliższe mentalnie Europie kraje nie pozwalają zarobić więcej niż średnio 20 tys dolarów rocznie co sprawia, że siła tych krajów tkwi w kosztach, które w porównaniu choćby z Europą zachodnią są bardzo niskie.</p>
<p><strong>Najlepsze miejsca pracy dla grafików i designerów</strong></p>
<p>Zdecydowanie najwięcej, bez względu na charakter wykonywanej pracy, dostać można pracując w USA, Szwajcarii, Australii. Jeżeli zaś brać pod uwagę koszty życia i prawdziwą moc nabywczą pieniądza to do państw gdzie zarobić można najwięcej należą USA, Australia, Kanada a pewnym krokiem dołączają do nich Chiny, Nowa Zelandia, Republika Południowej Afryki i Korea Południowa.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=205&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/zarobki-grafika-designera-freelancera-w-2009-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma kryzysu !!! Ho ho ho i życzeniami go!</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/nie-ma-kryzysu-ho-ho-ho-i-zyczeniami-go/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/nie-ma-kryzysu-ho-ho-ho-i-zyczeniami-go/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 21:48:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Freelance offline]]></category>
		<category><![CDATA[Święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adammucha.com/wordpress/?p=135</guid>
		<description><![CDATA[

Święta, Nowy Rok, a więc życzenia. Moje życzenia dotyczą jednego, przewodniego tematu. Dla mnie rok 2009 był rokiem zdecydowanej górki i tego samego życzę wszystkim tym z którymi współpracuję, współpracowałem i będę działać w przyszłości. Zwracam się również do tych, którzy tylko wpadli na mojego bloga -&#62;&#62; w 2010 gramy pod hasłem &#8220;Nie ma kryzysu&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p>Święta, Nowy Rok, a więc życzenia. Moje życzenia dotyczą jednego, przewodniego tematu. Dla mnie rok 2009 był rokiem zdecydowanej górki i tego samego życzę wszystkim tym z którymi współpracuję, współpracowałem i będę działać w przyszłości. Zwracam się również do tych, którzy tylko wpadli na mojego bloga -&gt;&gt; <strong>w 2010 gramy pod hasłem &#8220;Nie ma kryzysu&#8221;</strong> czego sobie i wam życzę.<br />
<span id="more-135"></span><br />
A do tego wszystkiego dorzucam jeszcze moja &#8220;firmowa&#8221; kartka świąteczna, którą pięknie porozsyłałem do wszystkich klientów.</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-137" title="Adam Mucha, Bzzdesign, kartka świąteczna" src="http://www.adammucha.com/wordpress/wp-content/uploads/2009/12/kartka_mala.jpg" alt="Adam Mucha, Bzzdesign, kartka świąteczna" width="516" height="531" /></p>
<p>Zatem niech ten nowy rok, będzie jeszcze lepszy. NIech się nam dzieje dobrze freelance rozwija, a zlecenia zasypują niczym snieg mi teraz samochód, który muszę odśnieżyć :/</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=135&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/nie-ma-kryzysu-ho-ho-ho-i-zyczeniami-go/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Definicja freelancera, czyli jak zostać freelancerem i z głodu nie zejść</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-freelancerem-i-z-glodu-nie-zejsc/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-freelancerem-i-z-glodu-nie-zejsc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Dec 2009 22:26:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>
		<category><![CDATA[Zarobki]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adammucha.com/wordpress/?p=56</guid>
		<description><![CDATA[


Jeżeli zdecydowałeś się na pracę w charakterze freelancera musisz przestrzegać kilku podstawowych zasad, które sprawią, że twoja praca będzie efektywna, a przy okazji nie będziesz musiał posilać się tynkiem z okolicznej fasady.

1. Niech cię znajdą
Pracując jako freelancer, największym początkowym problemem może być stały napływ zleceń, a właściwie to jego brak. Trzeba niestety mieć to na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><a href="http://adammucha.com/wordpress/freelance/jak-zostac-freelancerem-i-z-glodu-nie-zejsc/"><img src="http://adammucha.com/wordpress/wp-content/uploads/2009/12/kk.jpg" alt="SHOW ME THE MONEY!!!!" title="SHOW ME THE MONEY!!!!" width="516" height="268" class="alignleft size-full wp-image-101" border="0" /></a></p>
<p>Jeżeli zdecydowałeś się na pracę w charakterze freelancera musisz przestrzegać kilku podstawowych zasad, które sprawią, że twoja praca będzie efektywna, a przy okazji nie będziesz musiał posilać się tynkiem z okolicznej fasady.<br />
<span id="more-56"></span><br />
<strong>1. Niech cię znajdą</strong></p>
<p>Pracując jako freelancer, największym początkowym problemem może być stały napływ zleceń, a właściwie to jego brak. Trzeba niestety mieć to na uwadzę i zrobić tyle ile się da, żeby tego uniknąć.<br />
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej łapać klientów wśród znajomych, znajomych znajomych etc. Zatem do dzieła : powiedz wszystkim, którym możesz powiedziec co robisz, co potrafisz, co już zrobiłeś. A pisząc wszystkim, mam na myśli dosłownie &#8230; wszystkich : wujków, ciotki, rodziców, rodzeństwo, znajomych i przyjaciół -- zdziwiłbyś się jak przypadkowo można złapać zlecenie. W moim przypadku 90% wykonywanych prac wzięła się z polecenia, a 10% to internet i własne szukanie.</p>
<p><strong>2. Przezorny dwa razy wody nie nosi ?!?</strong></p>
<p>Jeżeli wydaje ci się, że złapałeś właśnie dobre zlecenie, obgadujesz warunki pracowo -- płacowe, a twój zleceniodawca zagrzewa cię hasłem &#8220;Do roboty&#8221; to&#8230; cofnij się dwa kroki wstecz, bo czegoś zabrakło w tej wyliczance -- mianowicie nie ma tu UMOWY. Słowo klucz!. Św Grall każdego zlecenia! Jeżeli wydaje ci się że pozostawanie w szarej strefie jest fajne, to mylisz się. Nie ma w tym nic fajnego. Jeżeli wszystko będziesz dogadywał na gębę to bardzo szybko zorientujesz się, że nasz kraj jest po prostu napakowany ludźmi, którzy tylko patrzą jak wykorzystać twoje umiejętności i nie zapłacić. Zatem do każdego nowego klienta podchodź jak do jeża. Jeżeli będzie poważny to twoja chęć podpisania umowy nie będzie dla niego niczym dziwnym, jeżeli jednak będzie szukał furtek itp będzie mu to nie na rękę.<br />
Ciekawym i bardzo szybko zawartym rodzajem &#8220;umowy&#8221; może być wpłata przez klienta zaliczki, ludzie którzy wpłacą choćby i te 300 zł inaczej traktują całe przedsięwzięcie i ryzyko że nagle kontakt się urwie drastycznie spada ( a spada tym bardziej im większa jest kwota zaliczki)</p>
<p>Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej o tym jak oszukać freelancera /nie dać się oszukać zobacz mojego posta, traktującego o tym temacie.<br />
<a href="http://www.blog.adammucha.com/design/przekret-po-polsku-czyli-jak-oszukac-freelancera/"  class="title2">Click</a></p>
<p>Oczywiście nie musi mieć to zastosowania do stałych klientów, choć i tu można się przejechać. Z tego miejsca chciałbym pozdrowić wałbrzyską nędze&#8230; yy napisałem nędzę ? faux pass z mojej strony -- miałem napisać firmę -- Webdesignart, której serdecznie nie polecam żadnemu freelancerowi.</p>
<p>Ale jako, że święta się zbliżają dedykuję im piosenkę [dick in a box]</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WhwbxEfy7fg&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/WhwbxEfy7fg&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p><strong>3. Od dziś 24/7 to twoje drugie imię</strong></p>
<p>Jeżeli liczysz na to, że będąc freelancerem posiedzisz w domciu w ciepłych kapuchach, poskrobiesz 5 godzin dziennie i kawusię walniesz to się mylisz i sugeruję ponowne zastanowienie się nad wyborem tego charakteru pracy. Jeżeli chcesz osiągnąć przychody na sensownym poziomie to pożegnaj 8godzinny dzień pracy -- przywitaj dni 14-16 godzinne w 7 dniowym tygodniu pracy. Twoja doba będzie mieć 48 godzin i nieraz wstając rano będziesz czuł się jak przejechany walcem. Ale w końcu pracujesz na siebie i swoje nazwisko!<br />
Pamiętaj, że twoim nowymi przjaciółmi zostają : jakość i termin. A w zdobyciu ich pomoże ci właśnie ciężka praca, poparta zdolnościami i doświadczeniem. Co ciekawe często dla klientów ważniejszy jest termin, dlatego zawsze dbaj aby dotrzmywać przyjętych terminów i nie narzucać sobie takich, które już na wstępie wydają się nie do dotrzymania.</p>
<p>Podsumuwując : daj się poznać jako ciężko pracujący killer, a napewno nie pozostanie to niezauważone.</p>
<p><strong>4.  A jednoosobowy oddział Navy Seal to imię nr 3</strong></p>
<p>Pamiętaj, że jako freelancer wykonujesz pracę, która normalnie podzielona jest na kilka osób. Z jednej strony jest to minus, bo może być tak, że robisz rzeczy, których nie lubisz i odpowiadasz w całości za twoje przedsięwzięcie. Z drugiej strony jest to też niewątpliwy plus bo zdobywasz doświadczenie, którego normalnie byś nie zdobył, a które może dac plony w przyszłości. No i niewątpliwie satysfakcja z tak wykonywanej i przynoszącej korzyści pracy jest z pewnością dużo większa. Zatem nie bój się normalnie wykonywanej pracy + pracy jako sprzedawca usług, księgowy i &#8220;concept planner&#8221;.</p>
<p><strong>5. Show me the money!</strong></p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OaiSHcHM0PA&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/OaiSHcHM0PA&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p>No bo generalnie to przecież o to chodzi! Zatem do rzeczy. Święta prawda jest taka, że nikt nie powie ci ile powinieneś zarabiać i jakie są stawki, bo są one różne w zależności od twojego skilla, talentu, szybkości pracy, klienta, kierunku wiatru itp. Natomiast w opozycji do świętej prawdy stoi &#8220;gówno prawda&#8221; jak mawiał ksiądz Tischner. A gówno prawda jest taka, że w koszt twojej godziny pracy nie wchodzi tylko i wyłącznie twoja praca. Dlaczego ? Ano odpowiedź na takie pytanie wymaga spojrzenia na to od strony zleceniodawcy. Gdy ktoś wynajmuje Ciebie, to nie musi conajmniej kliku rzeczy robić : wyposażać stanowiska twojej pracy i zapewniać ci przestrzeni w firmie, płacić twoich składek emerytalno/zdrowotnych, płacić vatu, sponsorować twoich płatnych wakacji, opłacać twoich szkoleń, delegacji, telefonów, prądu. Mało ? Co najważniejsze jesteś potrzebny tylko jak jesteś potrzebny,co oznacza, że nikt nie zapłaci ci za to, że posiedzisz 4h i Onet poczytasz -- jak to wielokrotnie ma miejsce w przpadku pracowników na etacie, a opłacany jest tylko twój efektywny czas pracy.</p>
<p>Zatem nie ceń się nisko! Jeżeli wiesz, że faktycznie odwalasz kawał dobrej roboty, to ceń się tak jak na to zasługujesz. Policz jakie koszty musisz ponieśc, żeby coś stworzyć i nie psuj rynku. Zgadzając się na stawki głodowe sam sobie robisz źle, bo przywyczajasz ludzi do danych cen i nie będa oni przyzwyczajeni do zapłaty na odpowiednim poziomie. Dodatkowo pamiętaj, że danego typu usługi ( ogólnie &#8220;komputerowe&#8221; ) nie są usługami, które może wykonywać co drugi człowiek w kraju, zatem są specjalistyczne, a nie powszechne i jako takie należy je wyceniać.<br />
Niejednokrotnie spotkałem się z wręcz śmiesznymi cenami ( o stworzenie logo za 50 zł potrafi bić się 10 osób ) -- nawet nie próbuję z nimi konkurować, szkoda na to mojego czasu i wam radzę to samo. Wyjątkiem może być to, że klient jest perspektywiczny, choć ja osobiście unikam takich zleceń.</p>
<p><strong>Zatem czy warto ?</strong><br />
Podsumuwując : ciężka praca na kilku stanowiskach, samodzielne szukanie zleceń, niepewność jutra, nieodpłatne wakacje, konkurencja, nieuczciwi ludzie&#8230; same pozytywy &#8230;. moja odpowiedź brzmi oczywiście &#8220;Tak, warto&#8221;.<br />
Przy odpowiednim nastawieniu i charakterze praca taka przynosi olbrzymią satysfakcję .. no i hej -- ilu z twoich znajomych na etacie może w ciągu dnia na lajcie wyskoczyć na miasto bez pytania o to kogolwiek ?</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=56&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-freelancerem-i-z-glodu-nie-zejsc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

