<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Olbrzym z drutu - Webdesign, grafika, freelance z miasta Wrocław</title>
	<atom:link href="http://www.blog.adammucha.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.adammucha.com</link>
	<description>Świat dookoła okiem wrocławskiego freelancera</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Apr 2012 21:13:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>O potrzebie i sposobach kontaktu</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/o-potrzebie-i-sposobach-kontaktu/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/o-potrzebie-i-sposobach-kontaktu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 21:06:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Freelance offline]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=475</guid>
		<description><![CDATA[


Niniejszy wpis jest opisem sposobów kontaktu z klientami, czego się spodziewać, co może zjeść ci kilka h dnia pracy, a co jest wg mnie najbardziej pożądane.
Moje doświadczenie pokazuje, że sposób w jaki kontaktują się ze mną klienci dosyć sporo mówi mi o ich podejściu do tematu, wbrew pozorom w moim przypadku to wcale nie kontakt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/04/aa.png" alt="aa" title="aa" width="516" height="268" class="alignleft size-full wp-image-478" /><br />
Niniejszy wpis jest opisem sposobów kontaktu z klientami, czego się spodziewać, co może zjeść ci kilka h dnia pracy, a co jest wg mnie najbardziej pożądane.<br />
Moje doświadczenie pokazuje, że sposób w jaki kontaktują się ze mną klienci dosyć sporo mówi mi o ich podejściu do tematu, wbrew pozorom w moim przypadku to wcale nie kontakt face to face jest tym najbardziej pożądanym sposobem kontaktu.<br />
<span id="more-475"></span></p>
<p><strong>Gadu-gadu</strong><br />
Na początek się popastwię. Przez gadu-gadu nigdy nie zrobiłem żadnego interesu ( a uścislając nigdy nie zacząłem w ten sposób żadnego interesu ). Taki sposób kontaktu zazwyczaj podpada pod 1 z 3 kategorii:<br />
a) Mam <18 lat i chcę żebyś zrobił grafikę dla mojego zespołu / klanu<br />
b) Mam <18 lat i chcę pogadać co mam zrobić z życiem ( mam nadzieję że chociaż kilku z Was trochę pomogłem w międzyczasie )<br />
c) Chcę żebyś mi coś zrobił za stówe.<br />
Żadna z powyższych opcji nie jest pożądana jeżeli chodzi o robienie deali, więc w najbliższym czasie usunę nr gg z mojego portfolio, a także wywalę gg jako takie gdyż jest żałosnym cieniem komunikatora którym niegdyś było ( zawsze było słabawe, ale obecnie to już osiągnęli zenit )</p>
<p><strong>Skype</strong><br />
Sposób komunikacji, który preferują ludzie z zagranicy. Żaden polak do mnie na skype nie dzwonie / nie pisze w pierwszym kontakcie.</p>
<p><strong>Spotkanie osobiste</strong><br />
Spotkanie to pewien rodzaj rytuału biznesowego. Każdy kto do niego dąży jest raczej bardziej niż mniej zainteresowany tobą, więc warto pójść i zobaczyć co się wydarzy. Osobiście z rzadka mi się zdarza żeby po spotkaniu nie dobić interesu, więc jest to opcja wysoko pożądana przez mnie. Spotkania mają w sobie coś z etykiety i psychologii biznesu aczkolwiek są w moim odczuciu nieco wolne. Tzn. umówienie się,  spotkanie i dokonanie czynności niezbędnych po &#8211; jest czasochłonne. WOlę gdy da się to dograć przez maile, aczkolwiek rozumiem potrzebę zobaczenia się z osobą której zleca się dane prace.</p>
<p><strong>Telefon</strong><br />
Najszybszy sposób kontaktu, najczęściej chyba wykorzystywany. Niestety, przy dziennej liczbie telefonów na poziomie 20-30 nie jestem w stanie normalnie pracować ( są dni kiedy do 16 odbieram telefony i piszę maile ). Często taki kontakt to zawracanie głowy ( np. sympatyczny Pan którego gorąco pozdrawiam, natomiast pytał się mnie jak ma wysłać maila lub niemniej sympatyczna Pani co ma 50 zł na layout strony WWW &#8230; ). Nie zrozumcie mnie źle, ale spróbujcie popracować odbierając takie telefony <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dlatego właśnie czasem po prostu wyłączam telefon &#8211; tak żebym w ogóle był w stanie pracować.</p>
<p><strong>E-mail</strong><br />
Konkretny, często nic nie przynoszący (bo wiadomo, że zawsze piszę się do kilku osób), ale nie zajmujący tak sposób kontaktu. Najlepsze i najbardziej udane interesy prowadziłem w zasadzie tylko i wyłącznie poprzez maila nie spotykając się ani nie dzwoniąc do kogoś. Po prostu gdy ktoś jest zainteresowany, a jednocześnie ufa widząc np. portfolio to jest to sposób wystarczający a jednocześnie najlepszy, dający zawsze odwołanie do słowa raz już napisanego. W zasadzie z moim współpracownikiem od kodowania i programowania dyskusję toczę tylko poprzez maila oraz ostatnimi czasy przez skype ( a działamy razem dobre 2 lata ).<br />
Gdybym jeszcze na liście do odpowiedzi nie miał 30 świecących na czerwono maili&#8230; Kończę posta i idę odpowiedzieć na choć 1 z nich <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=475&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/o-potrzebie-i-sposobach-kontaktu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Napisali o mnie we &#8220;Wprost&#8221;</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/design/napisali-m-in-o-mnie-we-wprost/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/design/napisali-m-in-o-mnie-we-wprost/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 12:55:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=469</guid>
		<description><![CDATA[


W najnowszym numerze tygodnika WPROST(15/2012) pojawił się artykuł traktujący o sytuacji i pracy freelancerów w Polsce, w którym tak się to sympatycznie złożyło, że pojawia się również moja skromna osoba.

Artykuł pokazuje różne oblicza pracy freelancera skupiając się na aspekcie społecznym i pytaniu &#8220;Whyyyyyy&#8221;.
Zapraszam do lektury.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="size-full wp-image-470" title="1" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/04/1.jpg" alt="1" width="516" height="268" /></p>
<p>W najnowszym numerze tygodnika WPROST(15/2012) pojawił się artykuł traktujący o sytuacji i pracy freelancerów w Polsce, w którym tak się to sympatycznie złożyło, że pojawia się również moja skromna osoba.<br />
<span id="more-469"></span><br />
Artykuł pokazuje różne oblicza pracy freelancera skupiając się na aspekcie społecznym i pytaniu &#8220;Whyyyyyy&#8221;.<br />
Zapraszam do lektury.<br />

<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/04/1.jpg' rel='shadowbox[post-469];player=img;' title='1'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/04/1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="1" /></a>
<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/04/2.jpg' rel='shadowbox[post-469];player=img;' title='2'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/04/2-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="2" /></a>
</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=469&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/design/napisali-m-in-o-mnie-we-wprost/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Proof, głupcze</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/design/proof-glupcze/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/design/proof-glupcze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 19:42:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Druk]]></category>
		<category><![CDATA[Dtp]]></category>
		<category><![CDATA[Grafika]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=463</guid>
		<description><![CDATA[


Zawsze gdy coś idzie nie tak z drukiem materiałów zaczyna się wielka zabawa w &#8220;kto dał dupy i dlaczego nie ja&#8221; (kimkolwiek jest to &#8220;ja&#8221;). Niniejszy artykuł traktuje o tym dlaczego tak zajebiście ważne jest robienie proof&#8217;ów podczas zabawy z materiałami drukowanymi.
&#8220;Ależ zaraz zaraz drooogi Panie &#8211; przecież ja nie potrzebuję proof&#8217;ów &#8211; robiłem już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-464" title="obrazek" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/obrazek.jpg" alt="obrazek" width="516" height="268" /></p>
<p>Zawsze gdy coś idzie nie tak z drukiem materiałów zaczyna się wielka zabawa w &#8220;kto dał dupy i dlaczego nie ja&#8221; (kimkolwiek jest to &#8220;ja&#8221;). Niniejszy artykuł traktuje o tym dlaczego tak zajebiście ważne jest robienie proof&#8217;ów podczas zabawy z materiałami drukowanymi.<br />
<span id="more-463"></span>&#8220;Ależ zaraz zaraz drooogi Panie &#8211; przecież ja nie potrzebuję proof&#8217;ów &#8211; robiłem już tyle materiałów, że nie trza&#8221; &#8211; zakrzyknie grafik ze swej szafy. &#8220;Hola, hola &#8211; coś Pan &#8211; czasu nie ma &#8211; projekt miał być na przedwczoraj, a druk na wczoraj &#8211; co mi tu Pan spowalniać będzie&#8221; &#8211; powie account z agencji. Wierzcie mi, znam to &#8211; tak to właśnie w prawdziwym życiu wygląda. Często stworzenie projektu przebiega tak szybko, że każda chwila jest na wagę złota, właśnie wtedy nie ma czasu na jeżdzenie lub przesyłanie materiałów z drukarni do klienta/grafika i ew. potwierdzanie. I już gdy się cieszysz że spiąłeś termin i zakończyłeś w ten sposób 523 projekt, jest piątek wieczorem (sobota rano), ty sobie popijasz piwko(boli cię głowa) dostajesz telefonicznego strzała w ryło &#8211; heloł to ja klient, jestem bardzo zły, bo trawa mi się na żółto wydrukowała o.O</p>
<p>Proof zwany wydrukiem próbnym</p>
<p>Kilka lat temu czytając podręcznik Claudi McCue &#8211; &#8220;Profesjonalny druk. Przygotowanie materiałów.&#8221;, dostałem niezwykle cenną wskazówkę, której trzymanie się nie raz pozwoliło i nie raz pozwoliłoby na uniknięcie przykrych niespodzianek. Mianowicie niebzędnym etapem każdego zlecenia drukarskiego jest zrobienia wydruku próbnego. I nie ma, że o kwiaty miałem podlać, bardzo się spieszę bo mam jajka na gazie&#8230; Twoim zadaniem jako grafika jest uświadomienie nie tylko potrzeby druku próbnego, ale przy opornym materiale uświadomienie jak ważny jest to etap produkcji materiałów drukowanych.</p>
<p>Druk próbny jest nie tylko swojego rodzaju umową pomiędzy klientem a drukarnią. Umową dotyczącą poprawności wykonania pracy oraz efektu jaki chcemy osiągnąć dla reszty kopii drukowanego materiału, a którą należy podpisać ( wszak klient powienien na proofie swój cyrograf złożyć ). To także punkt od którego wszelkie niedociągniecia druku, których na proofie nie było są winą drukarni i dodruk poprawnych materiałów leży w jej gestii w cenie zlecenia ( oraz  że wprowadzenie zmian do mankamentów na druku próbnym których klient nie zauważył będzie wymagało spisania dodatkowego zlecenia )</p>
<p>Druk próbny zrzuca też z grafika odpowiedzialność za materiały zaakceptowane przez klienta. Nie zrozumcie mnie źle, nie można się takiej odpowiedzialności całkowicie pozbyć, należy dążyć i przykładać wszelkiej staranności aby każdy z twoich projektów był możliwie dobrze przygotowany do druku. Często jednak w obliczu terminów na wczoraj czy ogólnej szalonej gonitwy po prostu pośpiech nie jest twoim przyjacielem i sprawia, że pojawia się błąd. Błąd którego dodatkowo może nie wychwycić klient, ba klient go może nawet na swoim monitorze nie mieć szans zobaczyć. Natomiast w sytuacji której tworzysz projekt plakatu za kwotę rzędu 800 zł a tenże plakat będzie drukowany w ilości 100 000 szt.których,a jego koszt to powiedzmy 10 000 zł ( a bywają przecież zlecenia na druki dużo droższe ) nie możesz stanowić ogniwa odpowiedzialności ( przecież nie oddasz komuś X razy więcej niż sam mogłeś zarobić ).</p>
<p>Dodatkowo wydruk próbny to także szansa dla Ciebie no zobaczenie wielu elementów twojego projektu na żywo i ocena czy  kadr i jakość zdjęc są ok, czy rozkład i wielkość tekstu sprawia że jest on wyraźny i dobrze osadzony w dokumencie, czy czcionki są ok itd. generalnie sprawi to że projekt ma szansę stać się lepszym ( podobnie jak ty lepszym projektantem ).</p>
<p>Zatem pamiętajcie deadline czy nie, przy zwłaszcza dużych zleceniach należy bezwzględnie wymagać proofa, tak aby nie komplikować życia sobie oraz klientowi. Alternatywnie można wyraźnie przekazać klientowi, że w przypadku braku proofa ty dokładasz wszelkiej staranności do wykonania swojej pracy, ale to klient bierze na siebie ryzyko ew. błędów.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=463&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/design/proof-glupcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BadPony &#8211; odjechane obrazki na Waszych ścianach!</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/design/badpony-odjechane-obrazki-na-waszych-scianach/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/design/badpony-odjechane-obrazki-na-waszych-scianach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 18:49:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Badpony]]></category>
		<category><![CDATA[Grafika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=453</guid>
		<description><![CDATA[


Nadrabiając zaległości chciałem obwieścić wszem i wobec, że w zeszłym roku wystartowała moja marka Badpony &#8211; czyli odjechane obrazki do powieszenia na ścianę. Sklep internetowy z tymi pięknymi obrazkami znajdziecie pod adresem www.badpony.pl. Żal nie wejść, żal nie kupić  

Czym właściwie jest Badpony ?
Badpony to ozdoba każdego polskiego domu, zakazany owoc flirtu Kasztanki  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-460 aligncenter" title="SHOW ME YOUR PONY" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/asas.jpg" alt="SHOW ME YOUR PONY" width="516" height="268" /></p>
<p>Nadrabiając zaległości chciałem obwieścić wszem i wobec, że w zeszłym roku wystartowała moja marka Badpony &#8211; czyli odjechane obrazki do powieszenia na ścianę. Sklep internetowy z tymi pięknymi obrazkami znajdziecie pod adresem <a href="http://www.badpony.pl">www.badpony.pl</a>. Żal nie wejść, żal nie kupić <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span id="more-453"></span></p>
<p><strong>Czym właściwie jest Badpony ?</strong></p>
<p>Badpony to ozdoba każdego polskiego domu, zakazany owoc flirtu Kasztanki  marszałka i jelenia na rykowisku. Pisząc wprost, kucyki z naszej stajni  to <strong>obrazki na ścianę o wymiarach 30 x 30 cm</strong>, wydrukowane na najprawdziwszym  płótnie naciągniętym na drewnianą ramkę. Designerskie, ładne i co najważniejsze tak tanie <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Dla kogo ? ( no ba, że dla Ciebie właśnie )</strong></p>
<p>Prezentują się znakomicie w  salonie i w akademiku, siejąc dokoła  radochę i zgorszenie. Ściana bez  kucyka to ściana płaczu, obok ściany z  kucykiem nikt nie przejdzie  obojętnie. Wśród ponad setki naszych  obrazków z pewnością wybierzesz  idealny prezent dla bliskich i  znajomych, którym nie brakuje poczucia  humoru. Podaruj im więc uśmiech i  900 centymetrów kwadratowych dobrego  gustu. Kucyk jest dobry na każdą  okazję!</p>
<p><strong>Kto to projektuje ?</strong></p>
<p>Projekty w głównej mierze są mojego autorstwa choć nie brakuje tam szeregu prac innych twórców z którymi miałem przyjemność współpracować przy okazji tegóż przedsięwzięcia.</p>
<p>W tym roku Badpony poszerza asortyment o nowe projekty, rozmiary i być może nowe nośniki <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Zapraszam na <a href="http://www.badpony.pl ">www.badpony.pl</a> oraz do polubienia naszego <a href="https://www.facebook.com/mybadpony" target="_blank">profilu na facebooku</a> , gdzie we wszelakich loteriach i konkursach wygrać można obrazki Badpony.  A jeśli te przypadną Wam do gustu zapraszam do zakupu w sklepie <a href="http://www.badpony.pl ">www.badpony.pl </a></p>

<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/yellow.jpg' rel='shadowbox[post-453];player=img;' title='yellow'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/yellow-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="yellow" /></a>
<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/48_wnetrze.jpg' rel='shadowbox[post-453];player=img;' title='48_wnetrze'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/48_wnetrze-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="48_wnetrze" /></a>
<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/aa.jpg' rel='shadowbox[post-453];player=img;' title='aa'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/aa-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="aa" /></a>
<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/aa2.jpg' rel='shadowbox[post-453];player=img;' title='aa2'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/aa2-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="aa2" /></a>
<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/red.jpg' rel='shadowbox[post-453];player=img;' title='interior design classic red and white'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/red-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="interior design classic red and white" /></a>
<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/aaaaa.jpg' rel='shadowbox[post-453];player=img;' title='aaaaa'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/aaaaa-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="aaaaa" /></a>
<a href='http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/asas.jpg' rel='shadowbox[post-453];player=img;' title='SHOW ME YOUR PONY'><img width="150" height="150" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2012/01/asas-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="SHOW ME YOUR PONY" /></a>

<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=453&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/design/badpony-odjechane-obrazki-na-waszych-scianach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Strona WWW tygodnia #4 – La Moulade</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/design/strona-www-tygodnia-4-la-moulad/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/design/strona-www-tygodnia-4-la-moulad/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Dec 2011 21:13:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Strona WWW tygodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Strony internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesign]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=448</guid>
		<description><![CDATA[


Świetnie zaprojektowana WWW, minimalizm w nowym duchu.
La Moulade  
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="alignleft size-full wp-image-449" title="as2" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/12/as2.jpg" alt="as2" /></p>
<p>Świetnie zaprojektowana WWW, minimalizm w nowym duchu.<span id="more-448"></span></p>
<p><a href="http://lamoulade.com/" target="_blank">La Moulade <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </a></p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=448&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/design/strona-www-tygodnia-4-la-moulad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Książka na prezent dla grafika lub projektanta &#8211; moich 5 propozycji</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/inspiracje/ksiazka-na-prezent-dla-grafika-lub-projektanta-moich-5-propozycji/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/inspiracje/ksiazka-na-prezent-dla-grafika-lub-projektanta-moich-5-propozycji/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Dec 2011 21:00:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje twórcze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=441</guid>
		<description><![CDATA[


Ostatnio całkiem często dostaję zapytania co kupić na prezent swojemu chłopakowi/mężowi/itd który jest grafikiem. Jest ich na tyle dużo, że postanowiłem popełnić ten szybki wpis który rzuci trochę światła na całość :
1. Logo &#8211; autor: Michael Evamy.
Jak dla mnie najlepsza pozycja tego typu traktująca o logo. Jeżeli Wasz grafik jeszcze jej nie ma to napewno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="size-full wp-image-442 alignleft" title="as" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/12/as.jpg" alt="as" width="516" height="268" /></p>
<p>Ostatnio całkiem często dostaję zapytania co kupić na prezent swojemu chłopakowi/mężowi/itd który jest grafikiem. Jest ich na tyle dużo, że postanowiłem popełnić ten szybki wpis który rzuci trochę światła na całość :<span id="more-441"></span></p>
<p>1. <strong>Logo</strong> &#8211; autor: Michael Evamy.</p>
<p>Jak dla mnie najlepsza pozycja tego typu traktująca o logo. Jeżeli Wasz grafik jeszcze jej nie ma to napewno będzie zadowolony z tego zwierającego ponad 1000 logosów tomiska.</p>
<p>Książkę najłatwiej chyba obecnie łapać na <a href="http://www.amazon.co.uk/Logo-Michael-Evamy/dp/185669528X/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;qid=1323635266&amp;sr=8-1" target="_blank">Amazonie</a></p>
<p>2. <strong>Anatomia projektu </strong>- autor: Steven Heller</p>
<p>Doby album rozbierający na części pierwsze projekty graficzne. Do dostania np. w <a href="http://www.bookoff.pl/product-pol-227-Anatomia-Projektu.html">Bookoffie </a></p>
<p>3. <strong>Kreowanie marki &#8211; </strong> autor : Alina Wheeler</p>
<p>Książka o podejściu do budowy marki od podstaw. CIekawa, obszerna choć momentami zbyt teoretyczna. Do dostania <a href="http://eki.pl/index.php?br1=30000&amp;br2=30600&amp;br3=30605&amp;detailed=PWN1848&amp;">tu</a>.</p>
<p>4. <strong>Letterhead &amp; logo design</strong> &#8211; wydawnictwo Rockport</p>
<p>Seria wydawnicza składająca się z 12 części. W zasadzie każda część będzie dobra &#8211; ostatnia &#8211; 12 &#8211; do kupienia na <a href="http://www.amazon.co.uk/Letterhead-Logo-Design-12/dp/1592537170/ref=sr_1_1?s=books&amp;ie=UTF8&amp;qid=1323636561&amp;sr=1-1">Amazonie</a></p>
<p>5. <strong>Nie każ mi myśleć</strong> &#8211; Steve Krug</p>
<p>Jeżeli obdarowany projektuje grafikę pod strony WWW lub tworzy koncepcje serwisów to ta tania pozycja powinna mu przypaść do gustu. Nie traktuje tyle o grafice co o użyteczności, która przy projektowaniu np. witryn WWW jest bardzo ważna. Do kupienia na <a href="http://www.amazon.co.uk/Dont-Make-Me-Think-Usability/dp/0321344758/ref=sr_1_1?s=books&amp;ie=UTF8&amp;qid=1323636967&amp;sr=1-1">AMazonie wersja EN</a>. Coś nie mogę znaleźć miejsca gdzie można kupić wydanie po Polsku.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=441&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/inspiracje/ksiazka-na-prezent-dla-grafika-lub-projektanta-moich-5-propozycji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odjechane reklamy &#8211; seksistowskie lata 40te, 50te, 60te, 70te..</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/inspiracje/reklama/odjechane-reklamy-seksistowskie-lata-40te-50te-60te-70te/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/inspiracje/reklama/odjechane-reklamy-seksistowskie-lata-40te-50te-60te-70te/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Jan 2011 12:46:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Reklama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=410</guid>
		<description><![CDATA[


Ostatnio pracując nad projektem BadPony, o którym szerzej napisze wkrótce ( w końcu to moje dziecko ), szerzej poznałem świat reklamy z jaką stykali się ludzie w XXw. Świat zaskakujący, bo pełny seksistowskich odniesień, ociekający wręcz męską dominacją, jakże wiele mówiący o społecznej pozycji kobiet w USA ( i nie tylko ) w latach 50, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="size-full wp-image-439 alignleft" title="sexist" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/sexist.jpg" alt="sexist" width="516" height="268" /></p>
<p>Ostatnio pracując nad projektem BadPony, o którym szerzej napisze wkrótce ( w końcu to moje dziecko ), szerzej poznałem świat reklamy z jaką stykali się ludzie w XXw. Świat zaskakujący, bo pełny seksistowskich odniesień, ociekający wręcz męską dominacją, jakże wiele mówiący o społecznej pozycji kobiet w USA ( i nie tylko ) w latach 50, 60 w górę. Niniejszym przedstawiam zatem top 10 najbardziej seksistowskich a odkopanych przeze mnie reklam. Nie są one oczywiście manifestacją moich poglądów a jedynie smutnym przypomnieniem nie tak całkiem dawnej rzeczywistości.<span id="more-410"></span></p>
<h2>10. Reklama Volkswagen &#8211; kobiety za kierownicą</h2>
<p>Przykład na to, że to co dziś wciąż wielu mężczyzn uważa za prawdziwe byłoby totalnie nie do przyjęcia jako hasło reklamowe, kiedyś w obliczu pełnej kontroli na domowym budżetem (  i w ogóle światem&#8230;. buehhe ) przez faceta stało się przyczynkiem do reklamy.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-419" title="vw" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/vw.jpg" alt="vw" /></p>
<h2>9. Papierosy  Tipalet &#8211; dmuchnij jej w twarz &#8211; będzie Twoja</h2>
<p>Reklama, której twórcy podobno nie mieli żadnych złych intencji. No cóż przykład, że czasem dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-421" title="tipalet" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/tipalet.jpg" alt="tipalet" /></p>
<h2>8.  Idealny prezent na święta dla kobiety &#8211; stół do prasowania</h2>
<p>No bo do czego innego może chcieć w pełni zadowolona ze swojej pozycji jako kury domowej kobieta&#8230;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-422" title="christmas ad ironing table" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/christmas-ad-ironing-table.jpg" alt="christmas ad ironing table" /></p>
<h2>7. Swetry Drummond &#8211; bo faceci to w ogóle są lepsi</h2>
<p>Jedna z ikon seksistowskich reklam.  Na uwagę zasługuje fakt braku połączenia pomiędzy przedstawianą nieprzydatnością kobiet poza domem, a cudownym włanościom swetrów Drummond.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-424" title="drummond" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/drummond.jpg" alt="drummond" /></p>
<h2>6. Witaminowe płatki Keloggs &#8211; codziennie piękniejsza</h2>
<p>A więc znamy tajemnice dzięki której mimo 24 godzinnej harówki kobiety zajmujące się domem wyglądają tak pięknie..</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-423" title="cerealDM2711_468x697" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/cerealDM2711_468x697.jpg" alt="cerealDM2711_468x697" /></p>
<h2>5. Czy zawsze niedozwolone jest zabijanie kobiet ? Reklama maszyny stemplującej&#8230;</h2>
<p>Copy:</p>
<p>For six months I bend the ears of the home office to get a postage  meter. I win …Then the only good, fast, dependable, honest-to-Gregg  stenographer I got, this redhead Morissey – balks at a postage meter!</p>
<p>“I have no mechanical aptitude. Machines mix me up, kind of,” she says. As if we asked her to fly a P-80.  I almost blow my top.</p>
<p>This postage meter, I explain, is modern, more efficient, a time  saver… No more adhesive stamps. No stamp box, and who’s got the key? No  running out of stamps you need. No scrounging. No stamp sticking. Just  set the lever for any kind of stamp you want, for any kind of mail, and  the meter prints the stamp right on the envelope with a dated postmark –  and it seals the flap at the same time. Faster than mailing by hand.  Prints stamps on tape for parcel post. Even keeps its own records!</p>
<p>And metered mail doesn’t have to be postmarked and canceled in the  post office, gets going earlier. It is practically heaven’s gift to the  working girl…and so on. But with the Morissey, no soap.</p>
<p>I try diplomacy, “Miss Morissey, I want you personally to try it for  two weeks. If you don’t like it then – back it goes to the factory! I  depend on your judgment implicitly. Okay?”… She acts like an early  Christian about to be lunch for a lion, but gives in.</p>
<p>So help me – two weeks later she has a big pink bow on the handle of  the postage meter – like it was an orchid or something. I give it the  gape.<br />
“Kinda cute, ain’t it,” says Miss Morissey. “But a very efficient  machine, Mr. Jones. Now the mail is out early enough so I get to the  girls’ room in time to hear all the dirt”…I wonder, is it always illegal  to kill a woman?</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-425" title="killawoman" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/killawoman.jpg" alt="killawoman" /></p>
<h2>4. Piwo Schlitz &#8211; nie martw się kochanie przynajmniej piwa nie spieprzysz</h2>
<p>Ojoj&#8230; biedne Panie&#8230;. ich uczucia oscyluja przecież tylko wokół zrobienia kotleta Panowi i Władcy i to nawet tego dobrze zrobić nie potrafią&#8230; ale niech się nie martwią &#8211; są przecież rzeczy których zepsuć rady nie dadzą. Allelluja producentowi piwa oraz producentowi reklamy.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-430" title="ads-10-600x411" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/ads-10-600x411.jpg" alt="ads-10-600x411" width="420" height="288" /></p>
<h2><strong>3. Kenwood &#8211; szef kuchni robi wszystko, poza gotowaniem &#8211; od tego są kobiety.</strong></h2>
<p>Reklama z 1961r. Choć produkt w zmienionej formie można kupić do dziś to reklama Kenwood jest jedną z bardziej znanych seksistowkich reklam lat 50tych, do kórych firma przyznaje się pewnie z niechęcią. I te pzanokcie&#8230; wręcz idealne do prac w kuchni.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-428" title="2242683247_856147f291" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/2242683247_856147f291.jpg" alt="2242683247_856147f291" /></p>
<h2>2. Kawa Chase &amp; Sanborn</h2>
<p>Reklama tak głupia że aż nieprawdopodobna. Facet wymierzający ostre klapsy kobiecie za to, że ta myszkuje po sklepie w poszukiwaniu najlepszej świeżej kawy. Do tej pory jak to oglądam to nie wierzę.. WTF&#8230;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-429" title="chase" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/chase.jpg" alt="chase" /></p>
<h2>1. Spodnie Mr. Leggs</h2>
<p>KOlejny smutny a zarazem sztandarowy przykład seksistowskiej reklamy. Spodnie Mr. leggs, po których zobaczeniu każda &#8220;tygrysica&#8221; pozwoli aby facet ją zadeptał ( &#8220;After one look at his Mr. Leggs slacks, she was ready to have him walk all over her”)&#8230;. to przykład kiedy metaforyczne deptanie praw kobiet jest unaocznienie w prawdziwej kampanii reklamowej i to nie kampanii społecznej. Roooaaarrrrr. Tyle.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-426" title="leggs" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2011/01/leggs.jpg" alt="leggs" /></p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=410&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/inspiracje/reklama/odjechane-reklamy-seksistowskie-lata-40te-50te-60te-70te/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zostać grafikiem (moja historia) ?</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-dobrym-grafikiem-freelancerem/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-dobrym-grafikiem-freelancerem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Dec 2010 16:23:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesign]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[

Ten wpis to opis mojej ścieżki od 0 do punktu w którym jestem teraz (powiedzmy że freelancer nie narzekający na brak zleceń).
Brzmi jak banał ale dosyć często młodsi ode mnie adepci grafiki pytają mnie jaką przebyłem ścieżkę, jak zaczynałem, jak zacząć żeby po pewnym czasie znaleźć się w punkcie w którym jestem obecnie &#8211; lub [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><img class="alignleft size-full wp-image-390" style="border: 0pt none;" title="strona-www-tygodnia" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2010/12/strona-www-tygodnia.jpg" alt="strona-www-tygodnia" width="516" height="268" />Ten wpis to opis mojej ścieżki od 0 do punktu w którym jestem teraz (powiedzmy że freelancer nie narzekający na brak zleceń).</p>
<p>Brzmi jak banał ale dosyć często młodsi ode mnie adepci grafiki pytają mnie jaką przebyłem ścieżkę, jak zaczynałem, jak zacząć żeby po pewnym czasie znaleźć się w punkcie w którym jestem obecnie &#8211; lub czego wszystkim życzę &#8211; dużo wyżej. Zatem będzie o tym co jak zdobywałem wiedzę i co ja bym zrobił gdybym poznał siebie z teraz w przeszłości zabawił się w wujka dobra rada.</p>
<p><span id="more-379"></span></p>
<h2>Prehistoria (1998-2002)</h2>
<p>Zaczęło się w ogólniaku, kiedy to na Pc-tach królował Fallout pierwszy, sam komp służył mi głównie do gier, a za 1h korzystania z internetu płaciło się jakies 6 zł. A zaczęło się od lekcji informatyki i samodzielnie stworzonej w 1 dzień pierwszej w życiu strony internetowej. I to w zasadzie projektowanie stron internetowych stało się siłą napędową zdobywanej przeze mnie wiedzy.</p>
<p>Zacząłem od podstaw podstaw czyli prostego html&#8217;a którego poznawałem sam nie wiem skąd, natomiast jego składnia jest na tyle nieskomplikowana, że każde źródło dobre co wszystkim polecam, bez tego jak bez ręki.</p>
<p>Również na potrzeby stron www poznałem flasha i zaprojektowałem pierwszą w życiu animowaną stronę, która miała być rodzajem strony &#8220;o  mnie&#8221;, byłem z niej tak dumny że narody klękajcie, mimo że tarła chrzan jak reprezentacja co najmniej. Sama nauka początkowo szła mi topornie, ale już zrobiłem animację kwadrata zmieniającego się w koło&#8230; fiu fiu paanie jaki ja byłem gość <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Nauka zaczęła przebiegać sprawniej od kiedy nabyłem książkę Flash 5 od Podstaw i od tamtego czasu jest to ulubiony przeze mnie sposób pozyskiwania kompleksowej wiedzy, do helpów onlinowych zaglądam jak już poznam dane środowisko. Sam flash natomiast jest dla mnie do dziś narzędziem niezbędnym, dzięki któremu stać mnie na pewną wolność tworzenia, choć ostatnio ze względu na webusability flasha w stronach www staram się mocno ograniczać.</p>
<p>Tak powstawały jakieś tam pierdołowate projekty, do których mam spory sentyment, ale i dystans. Wtedy pracowałem tylko i wyłącznie dla siebie, a nie w celach zarobkowych &#8211; zresztą ani rynek nie był taki szeroki, znajomości żadne, co generalnie korespondowało z moimi umiejętnościami.</p>
<h2>Rokokoko (2002-2006)</h2>
<p>Kierunek moich studiów raczej się z projektowaniem nie łączył, a na ich początku w dalszym ciągu robiłem jakieś nazwijmy to na wyrost animowane projekty na swoje własne potrzeby. W pewnym momencie ogarnąłem się i stwierdziłem, że aby to miało ręce i nogi muszę poznać Photoshopa, bo bez niego ani rusz. Wielkiego zapału do tego nie miałem, ale tak zacząłem sobie powoli jechać z netu tutorial po tutorialu i mnie wciągnęło. Efekty prowadzenia za rączkę przez autorów tutków były dosyć szybkie i pozwoliły mi na poznanie Photoshopa, w którym spędzam obecnie jakieś 60% czasu przeznaczonego na tworzenie projektu. Jest on oczywiście narzędziem niezbędnym &#8211; nie wierzę w żadne Corele, Gimpy czy inne wynalazki &#8211; PS jest po prostu dla mnie. Swoją wiedzę uzupełniałem prasą branżową oraz książkami.</p>
<p>Będąc na studiach poznałem również PHP i MySql&#8217;a. Uczyłem się głównie z pozycji książkowej typu Biblia PHP I MySql. Pozwoliło mi to na pewnym etapie na tworzenie kompletnych projektów lub możliwość zastąpienia kogoś na dowolnym etapie projektu. A no tak, to za czasów studenckich zaczęły się pierwsze płatne zlecenia &#8211; żadne kokosy &#8211; ale raczej pierwiosnki informacji że na tym coś można zarobić.</p>
<p>Do tego wszystkiego doszła znajomość CSS&#8217;a, C++ czy już później praktycznie wszystkich programów z pakietu Adobe.</p>
<p><em>Tutaj przychodzi wujek dobra rada i mówi: jak już was jara grafika to nie marnujcie X lat życia na naukę innych pierdół na studiach, szkoda czasu &#8211; w obecnej sytuacji na rynku pracy już lepiej podjąć się jakiejś pracy zawodowej a rozwijać sie poprzez nieustanną praktykę czy poprzez np. kursy czy warsztaty. Jak już nie chcesz iść np. na ASP to zawsze możesz wybrać jakiś bardziej życiowy kierunek, który tak czy siak ci się nie zmarnuje ( np. języki ).  Zresztą teraz wybór kierunków związanych z projektowaniem jest dalece szerzy niz w 2002 r. za tzw. moich czasów a i inne kraje jakby dużo bliżej. Jeśli chodzi o mnie &#8211; ja wpakowałem się w automatykę i robotykę i powiem tak&#8230; robota to ja prędko nie zbuduję, całki, różniczki i dynamika układów też mi się specjalnie w życiu nie przydaje.</em></p>
<h2>Praca zawodowa (2002-2006)</h2>
<p>Ani na studiach ani już w późniejszym okresie nigdy nie pracowałem na etacie w agencji. Początkowo powiedzmy sobie szczerze byłem za cienki, a później kiedy to już praca jako projektant zaczęła mi przynosić zyski odbyłem kilka rozmów z wrocławskimi agencjami, ale wtedy to już ja sam nie zdecydowałem się na pracę w nich jako że warunki finansowe były dla mnie niezadowalające. Nie zmienia to faktu że uważam że praca w agencji może przynieść wiele korzyści w postaci doświadczenia w pracy nad większymi, kompleksowymi projektami dla bardziej znanych klientów, wymiany poglądów, podglądania pracy lepszych od siebie. Doświadczenia, które w moim przypadku przyszło dopiero później. Z drugiej strony pracując w agencji na pewno nie zrobisz tylu kontaktów wśród klientów, po 8h pracy i 1h dojazdu z wielką werwą do dodatkowej pracy też pewnie nie siądziesz, no i nie zdobędziesz doświadczenia w postaci tego wszystkiego co samą pracą przy projektowaniu nie jest, ale się z nią wiąże ( negocjacje, przygotowanie oferty, rozmowy etc ). Więcej na ten temat możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów.</p>
<h2>Ciągłe doszkalanie i źródła wiedzy (2002-2011)</h2>
<p>Od momentu kiedy zacząłem traktować projektowanie poważnie &#8211; najpierw jako hobby &#8211; później jako zawód &#8211; trwa proces nieustannego doszkalania się a w zasadzie nauki bo w tym temacie nauka się nigdy nie kończy. Dzięki temu uzbierałem już całą biblioteczkę ciekawych pozycji książkowych wzbogacających mnie jako twórcę. W książkach można znaleźć naprawdę ciekawe informacje czy przykłady projektów, na próżno szukać tak kompleksowych informacji w necie.<br />
Dodatkowo dobrym źródłem wiedzy są oczywiście blogi czy serwisy tematyczne. Również prasa może dać garść ciekawych informacji że wymienię Computer Arts, .PSD czy 2 +3D. Choć przyznam że dosyć często drażnią mnie artykuły przypominające mi bardziej poradniki z Cosmopolitan niż rzeczowe poradniki branżowe.</p>
<h2>Ile technologii/programów powinienem poznać aby być dobrym projektantem ?</h2>
<p>Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Dobry projektant na etacie może znać tylko 1 i być w nim cholernie dobry. Projektant freelancer raczej z czasem będzie potrzebował poznać więcej. Dla mnie absolutne minimum to PS, Html z CSS, Flash, Illustrator. Natomiast im szerszą wiedzę zdobędziesz tym bardziej będziesz elastyczny i więcej zleceń będziesz mógł złapać, z drugiej strony prawdopodobnie będziesz dużo gorszy w tych technologiach, których nie zgłębiłeś poznając kolejne, dlatego wybór należy do Ciebie tylko i wyłącznie. Kieruj się swoim talentem, przyjemnością tworzenia lub potencjałem do zarabiania kasy &#8211; z czasem sam ocenisz co jest dla Ciebie lepsze. Ja do dziś nie poznałem i już pewnie nie poznam Javy, Js&#8217;a, AJAX&#8217;a ale już teraz nie jest mi potrzebne, mogę komuś zlecić podwykonanie takowych komponentów.</p>
<p><em>Jednym z olbrzymich plusów poznania jak największej ilości programów czy technologii jest oprócz wspomnianej możliwości pracy nad dowolnym elementem projektu również to że później gdy już sam zlecasz komuś pewne prace,  możesz wycenić czasochłonność pracy podwykonawcy bazując na własnym doświadczeniu. Bezcenne.</em></p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Nie ma jednej dobrej ścieżki. Jest wiele dróg  a każda pewnie równie dobra o ile prowadzi do celu. W moim wypadku odbyło się to głównie poprzez samodoskonalenie i przeznaczenie masy czasu na praktykę, czytanie i oglądanie. Do tego przydało mi się trochę uporu, ambicji i talentu. Generalnie nie nastawiajcie się na łatwą drogę, ale powiem że warto i życzę wam ( tu do młodzieży ) abyście kiedyś zaszli jak najwyżej.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=379&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-zostac-dobrym-grafikiem-freelancerem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jaki komputer i monitor dla grafika, projektanta czy designera ?</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/design/jaki-komputer-i-monitor-dla-grafika-projektanta-czy-designera/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/design/jaki-komputer-i-monitor-dla-grafika-projektanta-czy-designera/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Nov 2010 11:26:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=368</guid>
		<description><![CDATA[


Często poruszanym w necie problemem jest to jaki zestaw komputerowy jest odpowiedni dla grafika, ile ramu, jaki procesor itp. Pewnie ilu ludzi tyle odpowiedzi natomiast przedstawię na dzień dzisiejszy swoją konfigurację, która pozwala mi na dosyć komfortową pracę w pakiecie Adobe CS5.

Komputer
Przede wszystkim &#8211; wybrałem PC. Cały soft, czy gry itp przemawiały na korzyść PC-ta. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><a rel="attachment wp-att-369" href="http://www.blog.adammucha.com/design/jaki-komputer-i-monitor-dla-grafika-projektanta-czy-designera/attachment/amiga/"><img class="alignleft size-full wp-image-369" style="border: 0pt none;" title="amiga" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2010/11/amiga.jpg" alt="amiga" width="516" height="268" /></a></p>
<p>Często poruszanym w necie problemem jest to jaki zestaw komputerowy jest odpowiedni dla grafika, ile ramu, jaki procesor itp. Pewnie ilu ludzi tyle odpowiedzi natomiast przedstawię na dzień dzisiejszy swoją konfigurację, która pozwala mi na dosyć komfortową pracę w pakiecie Adobe CS5.<br />
<span id="more-368"></span><br />
<strong>Komputer</strong></p>
<p>Przede wszystkim &#8211; wybrałem PC. Cały soft, czy gry itp przemawiały na korzyść PC-ta. Natomiast w przyszłości nie wykluczam kupienia Apple na próbę.</p>
<p><strong>Płyta</strong><br />
Gigabyte EX58-UD5<br />
No cóż dosyć droga, porządna płyta, pozwalająca na ew. rozbudowę kompa w przyszłości.</p>
<p><strong>Procesor</strong><br />
Intel i7 920 @ 2.67 Ghz<br />
W moim odczuciu procesory Intela sa jednak lepsze niż tańsze ale wolniejsze procki AMD.</p>
<p><strong>Ram</strong><br />
12 gb DDR3 Kingston 1333 Mhz<br />
W chwili obecnej mi to wystarcza natomiast niewykluczone że w przyszłości będzie to 24 gb jako że zgodnie ze starą maksymą jak nie wiesz co komuś kupić urodziny to kup mu Ram bo &#8220;Ramu nigdy za wiele&#8221;.</p>
<p><strong>Karta graficzna</strong><br />
ASUS GeForce GTS 250 1GB DDR3<br />
Pozwala mi grać we wszystkie nowe gry &#8211; bo czasem oderwać od pracy się trzeba <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Dysk Twardy</strong><br />
1x SSD OCZ 120 GB Vertex 2E &#8211; windows, pakiet Adobe<br />
2x 1TB WD1002FAEX ( Caviar Black) &#8211; dane, pozostałe programy, plik wymiany</p>
<p>Dysk SSD zapewnia mi dużą szybkość działania Windowsa i pakietu Adobe. Dyski WD to dużo przestrzeni na dużo moich danych <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Zasilacz</strong><br />
Chieftec 550W<br />
Do zasilacza nie przykładam wielkiej wagi, byle był uznanej marki.</p>
<p><strong>Monitor</strong></p>
<p>Postawiłem na firmę EIZO, która moim zdaniem jest najlepszą marką na rynku w tej materii.</p>
<p><strong>EIZO FlexScan S1931</strong><br />
Pocztkowo miałem &#8220;pół-profesjonalny&#8221; monitor o 19 calowy. Monitor służy mi juz ponad 3 lata i w dalszym ciągu nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Bije na głowę wszystkie monitorki typu Samsung, ASUS etc etc. czyli wszystkie te przeznaczone dla tradcyjnych użytkowników. Jego jedyną wadą był rozmiar ktory nie pozwalał na efektywną obsługę pakietu Adobe.</p>
<p><strong>EIZO ColorEdge241W</strong><br />
Profsjonalny monitor z wyższej półki. 24 cale, rozdzielczość full hd, doskonałe odwzorowanie barw, świetna matryca, kalibracja i tak można pisać bez końca&#8230; Po prostu cacko, które polecam wszystkim!</p>
<p><strong>TV Sony KDL-40EX500</strong><br />
40 calowy telewizorek pozwalający zobaczyć głównie video w troszkę większej skali. Ot urządzenie wspomagające pracę&#8230; no dobra to był gadżet niekoniecznie mi potrzebny <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=368&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/design/jaki-komputer-i-monitor-dla-grafika-projektanta-czy-designera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak przygotować ofertę dla (potencjalnego) klienta ?</title>
		<link>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/</link>
		<comments>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Oct 2010 16:32:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olbrzym_z_drutu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Freelance]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik Freelancera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.adammucha.com/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[


Ostatnio zetknąłem się potrzebą zmontowania ekipy do stworzenia większej ilości projektów. Umieściłem ogłoszenie na kilku serwisach czekając na odpowiedź. Ta oczywiście nadeszła w totalnie masowej ilości. Wśród zalewu wszelkiego rodzaju odpowiedzi praktycznie żadna nie przykuła mojej uwagi, natomiast ponad połowa raczej irytowała swoją formą lub brakiem trzymania się jakichkolwiek reguł. I o tym będzie ten [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<!-- ALL ADSENSE ADS DISABLED -->
<p><a rel="attachment wp-att-365" href="http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/attachment/wer-2/"><img class="alignleft size-full wp-image-365" style="border: 0pt none;" title="wer" src="http://www.blog.adammucha.com/wp-content/uploads/2010/10/wer2.jpg" alt="wer" width="516" height="268" /></a></p>
<p>Ostatnio zetknąłem się potrzebą zmontowania ekipy do stworzenia większej ilości projektów. Umieściłem ogłoszenie na kilku serwisach czekając na odpowiedź. Ta oczywiście nadeszła w totalnie masowej ilości. Wśród zalewu wszelkiego rodzaju odpowiedzi praktycznie żadna nie przykuła mojej uwagi, natomiast ponad połowa raczej irytowała swoją formą lub brakiem trzymania się jakichkolwiek reguł. I o tym będzie ten artykuł &#8211; nie o treści &#8211; ale o formie i moim spojrzeniu na temat przygotowania swojej oferty w odpowiedzi na ogłoszenie.<br />
<strong><span id="more-359"></span>Trzymaj się wymagań</strong><br />
Czytaj dokładnie ogłoszenie i trzymaj się wytycznych w nim zawartych. Jeżeli ktoś wymaga twojego portfolio to nie katuj go i jego skrzynki listami motywacyjnymi czy CV bo jest to zbędne. Twoje portfolio to TY więc tytuły, odznaczenia, medale przekonania itp są tutaj zbędne. Odwrotnie &#8211; jeżeli ktoś chce tylko CV to zawrzyj w nim link do portfolio ale nie wrzucaj na siłę swoich prac gdy ktoś tego nie oczekuje.</p>
<p><strong>Miej umiar</strong><br />
Przy pokazywaniu prac, nie staraj się pokazać wszystkiego, ale pokaż to co twoim zdaniem najbardziej odpowiada typowi i tematowi ogłoszenia. Gdy ktoś potrzebuje grafika do strony WWW to w przypadku masowej ilości wiadomości nie zainteresują go twoje animacje.<br />
Ponadto jeżeli masz 30 spełniających wg Ciebie wymagania dzieł to też nie pokazuj wszystkiego. Wybierz i załącz najlepsze, zostawiając resztę do pokazania na wyraźne życzenie klienta ( oczywiście informacje o tym że masz więcej prac zawrzyj w wiadomości do zleceniodawcy ).</p>
<p><strong>Daj się zapamiętać</strong><br />
W natłoku ludzi, którzy szukają zleceń nieodzwone jest wyróżnienie się spośród innych. Na 350 odpowiedzi, które otrzymałem jedna, dosłownie jedna osoba wyróżniała się z tłumu. Zrobiła to bardzo tanim kosztem &#8211; pisząc pokracznego maila, po którym można było uznać ją za lekkiego świra&#8230; i super &#8211; bo właśnie takich zakręconych ludzi wskazywało pośrednio samo ogłoszenie! W naszym zawodzie szuka się ludzi kreatywnych więc śmiało można nie spinać się jak agrafka, zachowując oczywiście umiar zwłaszcza w kontaktach z korporacjami <img src='http://www.blog.adammucha.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> !<br />
Innym sposobem &#8211; nieco droższym czasowo &#8211; może być stworzenie jakiegoś szkicu, flowcharta czy innej namiastki / wstępu do projektu, które sprawi że dasz się poznać jako osoba która może dać od siebie trochę więcej niż inni.<br />
Możesz załączyć również ofertę w formie PDF, jakoś oprawioną graficznie &#8211; generalnie jak zależy ci na jakimś zleceniu postaraj się bardziej niż inni.</p>
<p><strong>Forma maila</strong><br />
Rozczulają mnie maile z cyklu ani cześć ani sp*&amp;@#@ w których jedyną treścią jest link. Obowiązują jakieś zasady. Wypadałoby się przywitać, przedstawić i pożegnać. To co dodatkowo napiszesz zależy już od konkretnego zlecenia, ale jeżeli liczysz że samym linkiem do portfolia zdobędziesz zlecenie to albo musisz mieć cholernie mocne portfolio albo cholernie mocno jesteś w błędzie.</p>
<p><strong>Forma portfolio</strong><br />
Rekordzista przesłał mi portfolio w rarze które miało 100 mb &#8211; do ściągnięcia z któregoś z serwisów typu Rapidshare. Hello!:) Zupełnie niepotrzebnie! Jak się ma do obejrzenia 300 portfolio to raczej nie czeka się aż komuś się ściągnie 100megabajtowy klocek.<br />
Wszelkie portfolio zapisane w PDF, które zawierają dużo projektów a ze względu na ograniczenia wagowe mają zjechaną jakość też nie są mile widziane. Jak już musisz wysyłać portfolio w PDF zadbaj by dzieł było mniej, były wyselekcjonowane i były lepszej jakości. Odbiór projektów dobrej jakości jest zupełnie inny niż tych zjechanych.<br />
Co do samego portfolio najlepszym jego rodzajem jest oczywiście strona internetowa ( najlepiej nie flashowa o ile nie jesteś Flash developerem ), ale to też temat na osobnego posta.</p>
<p>To moje spojrzenie na temat formy pisania odpowiedzi na ogłoszenia. Trzymajcie się ich i powodzenia w zdobywaniu klientów.</p>
<img src="http://www.blog.adammucha.com/?ak_action=api_record_view&id=359&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.adammucha.com/freelance/jak-przygotowac-oferte-dla-potencjalnego-klienta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

