Jak zostać grafikiem (moja historia) ?
7  
poniedziałek, Grudzień 27, 2010

strona-www-tygodniaTen wpis to opis mojej ścieżki od 0 do punktu w którym jestem teraz (powiedzmy że freelancer nie narzekający na brak zleceń).

Brzmi jak banał ale dosyć często młodsi ode mnie adepci grafiki pytają mnie jaką przebyłem ścieżkę, jak zaczynałem, jak zacząć żeby po pewnym czasie znaleźć się w punkcie w którym jestem obecnie – lub czego wszystkim życzę – dużo wyżej. Zatem będzie o tym co jak zdobywałem wiedzę i co ja bym zrobił gdybym poznał siebie z teraz w przeszłości zabawił się w wujka dobra rada.

Prehistoria (1998-2002)

Zaczęło się w ogólniaku, kiedy to na Pc-tach królował Fallout pierwszy, sam komp służył mi głównie do gier, a za 1h korzystania z internetu płaciło się jakies 6 zł. A zaczęło się od lekcji informatyki i samodzielnie stworzonej w 1 dzień pierwszej w życiu strony internetowej. I to w zasadzie projektowanie stron internetowych stało się siłą napędową zdobywanej przeze mnie wiedzy.

Zacząłem od podstaw podstaw czyli prostego html’a którego poznawałem sam nie wiem skąd, natomiast jego składnia jest na tyle nieskomplikowana, że każde źródło dobre co wszystkim polecam, bez tego jak bez ręki.

Również na potrzeby stron www poznałem flasha i zaprojektowałem pierwszą w życiu animowaną stronę, która miała być rodzajem strony “o  mnie”, byłem z niej tak dumny że narody klękajcie, mimo że tarła chrzan jak reprezentacja co najmniej. Sama nauka początkowo szła mi topornie, ale już zrobiłem animację kwadrata zmieniającego się w koło… fiu fiu paanie jaki ja byłem gość :D Nauka zaczęła przebiegać sprawniej od kiedy nabyłem książkę Flash 5 od Podstaw i od tamtego czasu jest to ulubiony przeze mnie sposób pozyskiwania kompleksowej wiedzy, do helpów onlinowych zaglądam jak już poznam dane środowisko. Sam flash natomiast jest dla mnie do dziś narzędziem niezbędnym, dzięki któremu stać mnie na pewną wolność tworzenia, choć ostatnio ze względu na webusability flasha w stronach www staram się mocno ograniczać.

Tak powstawały jakieś tam pierdołowate projekty, do których mam spory sentyment, ale i dystans. Wtedy pracowałem tylko i wyłącznie dla siebie, a nie w celach zarobkowych – zresztą ani rynek nie był taki szeroki, znajomości żadne, co generalnie korespondowało z moimi umiejętnościami.

Rokokoko (2002-2006)

Kierunek moich studiów raczej się z projektowaniem nie łączył, a na ich początku w dalszym ciągu robiłem jakieś nazwijmy to na wyrost animowane projekty na swoje własne potrzeby. W pewnym momencie ogarnąłem się i stwierdziłem, że aby to miało ręce i nogi muszę poznać Photoshopa, bo bez niego ani rusz. Wielkiego zapału do tego nie miałem, ale tak zacząłem sobie powoli jechać z netu tutorial po tutorialu i mnie wciągnęło. Efekty prowadzenia za rączkę przez autorów tutków były dosyć szybkie i pozwoliły mi na poznanie Photoshopa, w którym spędzam obecnie jakieś 60% czasu przeznaczonego na tworzenie projektu. Jest on oczywiście narzędziem niezbędnym – nie wierzę w żadne Corele, Gimpy czy inne wynalazki – PS jest po prostu dla mnie. Swoją wiedzę uzupełniałem prasą branżową oraz książkami.

Będąc na studiach poznałem również PHP i MySql’a. Uczyłem się głównie z pozycji książkowej typu Biblia PHP I MySql. Pozwoliło mi to na pewnym etapie na tworzenie kompletnych projektów lub możliwość zastąpienia kogoś na dowolnym etapie projektu. A no tak, to za czasów studenckich zaczęły się pierwsze płatne zlecenia – żadne kokosy – ale raczej pierwiosnki informacji że na tym coś można zarobić.

Do tego wszystkiego doszła znajomość CSS’a, C++ czy już później praktycznie wszystkich programów z pakietu Adobe.

Tutaj przychodzi wujek dobra rada i mówi: jak już was jara grafika to nie marnujcie X lat życia na naukę innych pierdół na studiach, szkoda czasu – w obecnej sytuacji na rynku pracy już lepiej podjąć się jakiejś pracy zawodowej a rozwijać sie poprzez nieustanną praktykę czy poprzez np. kursy czy warsztaty. Jak już nie chcesz iść np. na ASP to zawsze możesz wybrać jakiś bardziej życiowy kierunek, który tak czy siak ci się nie zmarnuje ( np. języki ).  Zresztą teraz wybór kierunków związanych z projektowaniem jest dalece szerzy niz w 2002 r. za tzw. moich czasów a i inne kraje jakby dużo bliżej. Jeśli chodzi o mnie – ja wpakowałem się w automatykę i robotykę i powiem tak… robota to ja prędko nie zbuduję, całki, różniczki i dynamika układów też mi się specjalnie w życiu nie przydaje.

Praca zawodowa (2002-2006)

Ani na studiach ani już w późniejszym okresie nigdy nie pracowałem na etacie w agencji. Początkowo powiedzmy sobie szczerze byłem za cienki, a później kiedy to już praca jako projektant zaczęła mi przynosić zyski odbyłem kilka rozmów z wrocławskimi agencjami, ale wtedy to już ja sam nie zdecydowałem się na pracę w nich jako że warunki finansowe były dla mnie niezadowalające. Nie zmienia to faktu że uważam że praca w agencji może przynieść wiele korzyści w postaci doświadczenia w pracy nad większymi, kompleksowymi projektami dla bardziej znanych klientów, wymiany poglądów, podglądania pracy lepszych od siebie. Doświadczenia, które w moim przypadku przyszło dopiero później. Z drugiej strony pracując w agencji na pewno nie zrobisz tylu kontaktów wśród klientów, po 8h pracy i 1h dojazdu z wielką werwą do dodatkowej pracy też pewnie nie siądziesz, no i nie zdobędziesz doświadczenia w postaci tego wszystkiego co samą pracą przy projektowaniu nie jest, ale się z nią wiąże ( negocjacje, przygotowanie oferty, rozmowy etc ). Więcej na ten temat możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów.

Ciągłe doszkalanie i źródła wiedzy (2002-2011)

Od momentu kiedy zacząłem traktować projektowanie poważnie – najpierw jako hobby – później jako zawód – trwa proces nieustannego doszkalania się a w zasadzie nauki bo w tym temacie nauka się nigdy nie kończy. Dzięki temu uzbierałem już całą biblioteczkę ciekawych pozycji książkowych wzbogacających mnie jako twórcę. W książkach można znaleźć naprawdę ciekawe informacje czy przykłady projektów, na próżno szukać tak kompleksowych informacji w necie.
Dodatkowo dobrym źródłem wiedzy są oczywiście blogi czy serwisy tematyczne. Również prasa może dać garść ciekawych informacji że wymienię Computer Arts, .PSD czy 2 +3D. Choć przyznam że dosyć często drażnią mnie artykuły przypominające mi bardziej poradniki z Cosmopolitan niż rzeczowe poradniki branżowe.

Ile technologii/programów powinienem poznać aby być dobrym projektantem ?

Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Dobry projektant na etacie może znać tylko 1 i być w nim cholernie dobry. Projektant freelancer raczej z czasem będzie potrzebował poznać więcej. Dla mnie absolutne minimum to PS, Html z CSS, Flash, Illustrator. Natomiast im szerszą wiedzę zdobędziesz tym bardziej będziesz elastyczny i więcej zleceń będziesz mógł złapać, z drugiej strony prawdopodobnie będziesz dużo gorszy w tych technologiach, których nie zgłębiłeś poznając kolejne, dlatego wybór należy do Ciebie tylko i wyłącznie. Kieruj się swoim talentem, przyjemnością tworzenia lub potencjałem do zarabiania kasy – z czasem sam ocenisz co jest dla Ciebie lepsze. Ja do dziś nie poznałem i już pewnie nie poznam Javy, Js’a, AJAX’a ale już teraz nie jest mi potrzebne, mogę komuś zlecić podwykonanie takowych komponentów.

Jednym z olbrzymich plusów poznania jak największej ilości programów czy technologii jest oprócz wspomnianej możliwości pracy nad dowolnym elementem projektu również to że później gdy już sam zlecasz komuś pewne prace,  możesz wycenić czasochłonność pracy podwykonawcy bazując na własnym doświadczeniu. Bezcenne.

Podsumowanie

Nie ma jednej dobrej ścieżki. Jest wiele dróg  a każda pewnie równie dobra o ile prowadzi do celu. W moim wypadku odbyło się to głównie poprzez samodoskonalenie i przeznaczenie masy czasu na praktykę, czytanie i oglądanie. Do tego przydało mi się trochę uporu, ambicji i talentu. Generalnie nie nastawiajcie się na łatwą drogę, ale powiem że warto i życzę wam ( tu do młodzieży ) abyście kiedyś zaszli jak najwyżej.

7 komentarze do “Jak zostać grafikiem (moja historia) ?”

No czyli to o co kiedyś już właśnie pytałem Adama :)
Ważny jest też zapał do nauki i motywacja, ostatnio mi ich właśnie brakuje :/


Pozdro Adamie. Gratuluję Ci jakości Twoich projektów. Sam zajmuje się DTP od jakiegoś czasu, jednak na etacie.


Dzięki. Myslalem ze w zupełnie innej działce się obracasz ( klepanie kodu czy coś w ten deseń :) ). Pozdrawiam, A


Zabawne, całkiem niedawno też publikowałem podobny wpis na swoim blogu :)http://bit.ly/g1rHAR

Świetny post. Pozdrawiam


No czyli to o co kiedyś już właśnie pytałem Adama
Ważny jest też zapał do nauki i motywacja, ostatnio mi ich właśnie brakuje :/

+1


disunited@township.flared” rel=”nofollow”>.…

good info!…


trusted@pillspot.com” rel=”nofollow”>.…

thanks!!…


Dodaj swoją opinię

Imię lub nick (wymagane): E-mail (NIGDY! nie będzie widoczny) (wymagane): Twoja strona WWW :

Chcesz mieć avatar?

Załóż konto na gravatar.com
i załaduj swój avatar.



 
Design, freelance i oczy na zapałki,czyli moje "places to go, people to see"
Top 10 stron z darmowymi grafikami wektorowymi
Loga znanych marek - Top 5 stron z logami znanych marek
Jak zostać grafikiem (moja historia) ?
Zarobki grafika, designera, freelancera w 2009 roku.
Najlepsze książki z inspiracjami dla grafika, designera, freelancera
Darmowe bombki i kartka świąteczna (*.ai)
Definicja freelancera, czyli jak zostać freelancerem i z głodu nie zejść
Przekręt po polsku, czyli jak oszukać freelancera
Odjechane reklamy - seksistowskie lata 40te, 50te, 60te, 70te..
Logo, które trą chrzan - najgorsze logo znalezione w sieci