O potrzebie i sposobach kontaktu
1  
czwartek, Kwiecień 26, 2012

aa
Niniejszy wpis jest opisem sposobów kontaktu z klientami, czego się spodziewać, co może zjeść ci kilka h dnia pracy, a co jest wg mnie najbardziej pożądane.
Moje doświadczenie pokazuje, że sposób w jaki kontaktują się ze mną klienci dosyć sporo mówi mi o ich podejściu do tematu, wbrew pozorom w moim przypadku to wcale nie kontakt face to face jest tym najbardziej pożądanym sposobem kontaktu.

Gadu-gadu
Na początek się popastwię. Przez gadu-gadu nigdy nie zrobiłem żadnego interesu ( a uścislając nigdy nie zacząłem w ten sposób żadnego interesu ). Taki sposób kontaktu zazwyczaj podpada pod 1 z 3 kategorii:
a) Mam <18 lat i chcę żebyś zrobił grafikę dla mojego zespołu / klanu
b) Mam <18 lat i chcę pogadać co mam zrobić z życiem ( mam nadzieję że chociaż kilku z Was trochę pomogłem w międzyczasie )
c) Chcę żebyś mi coś zrobił za stówe.
Żadna z powyższych opcji nie jest pożądana jeżeli chodzi o robienie deali, więc w najbliższym czasie usunę nr gg z mojego portfolio, a także wywalę gg jako takie gdyż jest żałosnym cieniem komunikatora którym niegdyś było ( zawsze było słabawe, ale obecnie to już osiągnęli zenit )

Skype
Sposób komunikacji, który preferują ludzie z zagranicy. Żaden polak do mnie na skype nie dzwonie / nie pisze w pierwszym kontakcie.

Spotkanie osobiste
Spotkanie to pewien rodzaj rytuału biznesowego. Każdy kto do niego dąży jest raczej bardziej niż mniej zainteresowany tobą, więc warto pójść i zobaczyć co się wydarzy. Osobiście z rzadka mi się zdarza żeby po spotkaniu nie dobić interesu, więc jest to opcja wysoko pożądana przez mnie. Spotkania mają w sobie coś z etykiety i psychologii biznesu aczkolwiek są w moim odczuciu nieco wolne. Tzn. umówienie się, spotkanie i dokonanie czynności niezbędnych po – jest czasochłonne. WOlę gdy da się to dograć przez maile, aczkolwiek rozumiem potrzebę zobaczenia się z osobą której zleca się dane prace.

Telefon
Najszybszy sposób kontaktu, najczęściej chyba wykorzystywany. Niestety, przy dziennej liczbie telefonów na poziomie 20-30 nie jestem w stanie normalnie pracować ( są dni kiedy do 16 odbieram telefony i piszę maile ). Często taki kontakt to zawracanie głowy ( np. sympatyczny Pan którego gorąco pozdrawiam, natomiast pytał się mnie jak ma wysłać maila lub niemniej sympatyczna Pani co ma 50 zł na layout strony WWW … ). Nie zrozumcie mnie źle, ale spróbujcie popracować odbierając takie telefony :) Dlatego właśnie czasem po prostu wyłączam telefon – tak żebym w ogóle był w stanie pracować.

E-mail
Konkretny, często nic nie przynoszący (bo wiadomo, że zawsze piszę się do kilku osób), ale nie zajmujący tak sposób kontaktu. Najlepsze i najbardziej udane interesy prowadziłem w zasadzie tylko i wyłącznie poprzez maila nie spotykając się ani nie dzwoniąc do kogoś. Po prostu gdy ktoś jest zainteresowany, a jednocześnie ufa widząc np. portfolio to jest to sposób wystarczający a jednocześnie najlepszy, dający zawsze odwołanie do słowa raz już napisanego. W zasadzie z moim współpracownikiem od kodowania i programowania dyskusję toczę tylko poprzez maila oraz ostatnimi czasy przez skype ( a działamy razem dobre 2 lata ).
Gdybym jeszcze na liście do odpowiedzi nie miał 30 świecących na czerwono maili… Kończę posta i idę odpowiedzieć na choć 1 z nich :)

1 komentarz do “O potrzebie i sposobach kontaktu”

trusted@pillspot.com” rel=”nofollow”>.…

thanks for information….


Dodaj swoją opinię

Imię lub nick (wymagane): E-mail (NIGDY! nie będzie widoczny) (wymagane): Twoja strona WWW :

Chcesz mieć avatar?

Załóż konto na gravatar.com
i załaduj swój avatar.



 
Design, freelance i oczy na zapałki,czyli moje "places to go, people to see"
Top 10 stron z darmowymi grafikami wektorowymi
Loga znanych marek - Top 5 stron z logami znanych marek
Jak zostać grafikiem (moja historia) ?
Zarobki grafika, designera, freelancera w 2009 roku.
Najlepsze książki z inspiracjami dla grafika, designera, freelancera
Darmowe bombki i kartka świąteczna (*.ai)
Definicja freelancera, czyli jak zostać freelancerem i z głodu nie zejść
Przekręt po polsku, czyli jak oszukać freelancera
Odjechane reklamy - seksistowskie lata 40te, 50te, 60te, 70te..
Logo, które trą chrzan - najgorsze logo znalezione w sieci